5 marca 2011

poezja

KMC
KMC

dwa oblicza niegrzechu


-
Kim wolisz bym była? – zalotnie spytała.
-
Winem czy monetą? – palec w kielich stuka.
-
Chcesz bym się smakować pozwoliła cała,
czy
raptownym doznaniem ma spłynąć nauka?
 
 
Wino
kroplą zastygłe wargom kolor zmienia
i
zdaniom uwięzionym znaczenia rozplata.
Bezprawiem
zlepia prawa wychodzącym z cienia,
którzy
skryli ułomność przed szyderstwem świata
 
 
Moneta
wznosi toast niczym kielich z winem,
gdy
stróżów ludzkich zasług na dwoje podzieli
zmieniając
w dziękczynienie - jałmużny przyczynę
tym
co krzyczeć będą i tym co krzyczeli
 
 
A
światło  sprawiedliwie brzeg pucharu
mieni,
każdy
obrót monety przytula od nowa,
oddechy
miesza z ciszą w lubieżnej przestrzeni
zatrzymanej jękiem przy krawędzi słowa...

Darek i Mania
5 marca 2011 o 23:48

i ja też protestuje !!!

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 23:49

uprasza się, by nie kasować - pozwolić raczej, bywać tu innym, czytać i podziwiać

zgłoś

KMC
5 marca 2011 o 23:51

wow... naprawdę? No dobrze, zostawię :) Nie spodziewałem się, jako że traktuję swoje gryzmoły z dużym dystansem :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 marca 2011 o 23:54

hihihihi wiesz jak ja krzywo patrze na to co napisalem? wstyd sie przyznac ;P

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 23:56

dla mnie - ciekawie prowadzony - świetny

zgłoś

gabrysia cabaj
6 marca 2011 o 09:01

naprawdę świetny wiersz

zgłoś

KMC
6 marca 2011 o 11:31

Dzięki Wam :)

zgłoś

alt art
24 sierpnia 2013 o 11:56

wychodzącym z cienia..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się