Pierwszy krok - zaledwie czarne minąć łoże,
które nieprzerwanie strażnik czasu ścieli.
Następny – to móc więcej niżeli chęć może
i nie zasnąć jeszcze w żałobnej pościeli.
Będąc krok od prawdy nie poniechać celu,
dwa kroki od nauki - nie wierzyć w zabobon.
Nie chadzać drogami którymi szło wielu
i na pół nie dzielić tego co połową.
Nie zbawiać sumienia modlitwami z wierszy,
bo nic tu nie zmieni i nie doda wiary
stawiany na nowo lecz na gruncie starym
każdy krok ostatni, co wydał się pierwszym.
Jest tu wiele poruszających myśli. Ja wybieram tę: "Nie zbawiać sumienia modlitwami z wierszy". Gratuluję takiego zaśpiewu lirycznego. :)
zgłoś
Taki manifest wyszedł. Dla mnie ciekawe tyle: Nie zbawiać sumienia modlitwami z wierszy.
zgłoś
mi podlatuje Mistrzem Polikarpem i jego rozmową
zgłoś
nie zbawiać..
zgłoś