6 stycznia 2011

poezja

minel
minel

Szpital

miękka biel
granicą słów jest tam
gdzie pręty krzyżują świat
a on krępuje się wspomnień
od strony klamki

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
6 stycznia 2011 o 15:50

Opowiedziałeś w tym wierszu ból i samotność słowa i wstyd zamykanej , zimnej klamki... Niemalże dotyka się tego wiersza!

zgłoś

Emma B.
22 października 2011 o 06:18

długo myślałam, ale teraz widzę to od /strony klamki/, tak to jest interesujący skrót życia poza szpitalem

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się