6 january 2011
poetry
Szpital
miękka biel granicą słów jest tam gdzie pręty krzyżują świat a on krępuje się wspomnień od strony klamki
Opowiedziałeś w tym wierszu ból i samotność słowa i wstyd zamykanej , zimnej klamki... Niemalże dotyka się tego wiersza!
report
długo myślałam, ale teraz widzę to od /strony klamki/, tak to jest interesujący skrót życia poza szpitalem
You have to be logged in to use this feature. please Register
Opowiedziałeś w tym wierszu ból i samotność słowa i wstyd zamykanej , zimnej klamki... Niemalże dotyka się tego wiersza!
report
długo myślałam, ale teraz widzę to od /strony klamki/, tak to jest interesujący skrót życia poza szpitalem
report