"pustka opuszczonych rzeczy ..." - wydaje się, że dopisek dopowiada morderczo dla obrazu. Fascynujące, ile mogą trzy słowa. W tym wypadku akurat - zepsuć. Pstryk, pstryk, pstryk i gaszą, znaczy, załatwiają na cacy nieobjęte przestrzenie, jakie może otwierać fotografia. Może warto jednak zrezygnować z pospolitującego ją requiem? Dobrego. P.s. Do czego tak konkretniej służą tutaj wielokropki?
rzeczy opuszczone
zgłoś
Waw--to jest strych..Kiedyś miałam podobny..Czy jeszcze takie istnieją?
zgłoś
"pustka opuszczonych rzeczy ..." - wydaje się, że dopisek dopowiada morderczo dla obrazu. Fascynujące, ile mogą trzy słowa. W tym wypadku akurat - zepsuć. Pstryk, pstryk, pstryk i gaszą, znaczy, załatwiają na cacy nieobjęte przestrzenie, jakie może otwierać fotografia. Może warto jednak zrezygnować z pospolitującego ją requiem? Dobrego. P.s. Do czego tak konkretniej służą tutaj wielokropki?
zgłoś
to mi akurat przypomina dzieciństwo
zgłoś