prawie chlapnęła zygota o wiadro
przez brak kartek na kiełbasę i wódę
dwukrotnie otulił szyjkę
stryczek pępowiny
i jeszcze macica
wypluła ścierwo przed lufę czołgu
trzy zmarnowane szanse
prawie chlapnęła zygota o wiadro
przez brak kartek na kiełbasę i wódę
dwukrotnie otulił szyjkę
stryczek pępowiny
i jeszcze macica
wypluła ścierwo przed lufę czołgu
trzy zmarnowane szanse
trzy zmarnowane szanse... i wygrana bitwa o zycie;d bardzo ciekawy wiersz Jaro!!!
zgłoś
pudło:)
zgłoś
ten jest tez mocny. waszmosci Gryzoniu, po wierzchach skaczesz :)
zgłoś