21 april 2026

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

Brudna ściana

Dochodzę do ściany, której skóra pachnie
Strachem. Do muru dnia dzisiejszego.
Jej oczy są zamknięte ale oddycha
chociaż nie powinno jej tutaj w ogóle być.

Opieramy się. Skutecznie.
Ja o nią, ona wbija się w moje dłonie
próbując przewrócić.

Chora wyobraźnia rodzi przeszkody,
a teraz słyszę jak łapczywie przełyka
powietrze całą swoją niewygładzoną
naturą.

Nie potrafię jej obejść.
Mogę się jedynie przez nią przebić
Na siłę.

Weronika
21 april 2026 at 13:17

Chyba że ktoś pęknie.

report

Rafał Muszer
1 may 2026 at 08:45

Zawsze ktoś pęka. To nic złego.

report

Jaga
21 april 2026 at 13:29

Może jest gdzieś niedoklejona.

report

Rafał Muszer
1 may 2026 at 08:46

Nieoswojona.

report

jeśli tylko
21 april 2026 at 15:34

prędzej da się obejść świat/błędnym kołem..

report

Rafał Muszer
21 april 2026 at 21:29

też się nie da

report

wolnyduch
25 april 2026 at 15:50

Wiersz ponadczasowy, ale mam wątpliwości czy przez każdą ścianę się da przebić, w moim odczuciu niestety nie.

report

Rafał Muszer
1 may 2026 at 08:47

Zgadza się. Ze ścianą trzeba się czasami zżyć.

report

tetu
29 april 2026 at 20:14

Mocny i bardzo sugestywny wiersz. Świetnie zbudowany duszny, fizyczny wręcz klimat – zwłaszcza fragment o ścianie, która "oddycha", robi duże wrażenie. Czuć w tym autentyczne napięcie. Puenta podkreśla determinację. Dobry wiersz.

report

Rafał Muszer
1 may 2026 at 08:48

Nie każda ściana to od razu cegły.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register