29 november 2025
Żona
coś wyrywa się ze mnie na przekór lękowi
więcej wina bliskości rzek w dalekim kraju
przyjaznych dłoni odpoczywających na ramieniu
zaproszeń jak rozpięte żagle
gałęzi dających schronienie wśród towarzyskich owoców
toczyłem rozmowę z muszlą rakiem i antycznym tronem
wiatr podszeptywał mi słowa modlitwy
znalazłem na skraju pola pustą trumnę
skostniałą z zimna niewidomą żonę
przyszedł do mnie katar i stary przyjaciel
w niebie w tej chwili trwa bitwa aniołów
strzępy piór dotknęły mi czoła
ręką anioła
sokół to ptak cnotliwy i szorstki
rzuca się na węże i nie daje zasnąć
szuka winy szuka winy
wiecznie głodne ptaszysko
28 january 2026
wiesiek
27 january 2026
wiesiek
26 january 2026
wiesiek
25 january 2026
wiesiek
24 january 2026
wiesiek
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga