Wyobrażenia ołtarzowe

noli me tengere

równiny bezpieczne i nudne
zimny cel
góra okrucieństwa
ciepły
zmierzch u wrót wód pełnych kijanek
snów
I.
wyobrażasz sobie rękę podaną tonącemu
w ostatniej chwili przed powrotem
dno witające przybysza miliardem łez
i Matkę Boską na brzegu...

ołtarz, płacząca wśród mężczyzn,
mdlejąca z bólu
Może to Matka która potem będzie w niebie
On z Nią w Niebie
Zawsze była, jest z Nim
Kochanka czy Matka rozpacza?
Kochanka czy Matka jest z Nim w Niebie?
W sercu ołtarza
Ta sama kobieta, a różne czasy?
A może w tym samym czasie ta sama kobieta
A może różne kobiety
A może różne choć ta sama
1.
Odszedł do Ojca
Matka rozpacza, że odszedł do Nieba Kochanków
Czy Kochanka, że odszedł do Nieba Ojca?

Ta sama kobieta w różnych momentach
2.
Ale ja wolę myśleć, że to Maria Magdalena
Matka Ich zawiera, to Serce ołtarza
Natura jest u Ojca i On idzie do Ojca i do Natury
Natura staje się prześwietlona rozumem, świadomością,
wiedzą, ale to strata którą trzeba opłakać

Poprzez głęboki sen dociera się Tam za Matką

Kochankowie muszą się spotykać

Podwójny byt Tu i Tam - lustro odbiło? - Nie, to My
w ruchu, w rozpadach i złożeniach,
może nie w pełni zrealizowani, ale
czekający na ciał spotkanie
życia zawołanie

Jestem i Tu i Tam - to już było, to będzie,
to świat Brahmana
Nie wiem, czy Tam to dół czy góra -
to moje pełniejsze istnienie, niezniszczalne -
Kto w to wierzy - w tego atmana - ten wejdzie
w świat :
Balu u Salomona, boginki leśnej Aranjaki,
nieprzejawionej Pełni zza zasłony
zza rzęs bogini przebłyskujący
brzeg
II.
albo aligatora rozszarpującego ciało i ciało
nowej ofiary,
może nowy samochód

Nabicie na dwa pale i smutne opadanie
jak piękny mroczny sobowtór Madonny śni

Czy wspólny rejs rzeką w głębię słońc

ais
7 october 2025 at 17:22

Dla mnie wiersz zaczyna się od 2 i kończy cudowną pointą. Pozdrawiam.

report

Belamonte/Senograsta
7 october 2025 at 18:35

dzis jestem zmeczony i wiersz wydaje mi sie poplątany, ale chyba nie jest az tak poplatany. To ołtarz Wita Stwosza, po prostu oglądany bez przygotowania, wiedzy. Potem doczytałem. On o ona , natura i kochankowie, strasznosc i milosc. Mam obsesję Mariu Magdaleny. Dziękuję za lekture. Bal u Salomona to wiersz Gałczyńskiego, Aranjaki to boginka z aranjaki , takiej hinduskiej modlitwy, wiersza. Bardzo ładne

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register