Gdzieś zabierany

Na tej polanie wśród błękitów i sosen
kiedyś teraz biwakował wędrowny klasztor
albo czaple wylądowały na chwilę
albo smoki splątane w jeziorze tu były
są atomy zanurzone w mgłę mgławicy węża i pioruna
spadających szat z krągłych ciał

kości śpią
gwiazdy milczą
myśli lęki się pochowały
jestem nie czujący nie myślący
nie uruchomię dyscypliny

mam twarzy wiele, ta która się zjawia by wspominać zło i mścić
i ukrywać przed ludźmi i sobą i wracać w czystość po zmęczeniu
tutaj jest nieobecna

co tu było, co się dokonało, historia miejsca
historia duszy
to miasto, a jest jak w puszczy
w paszczy wieloryba
na granicy ust
i patrzysz na zęby, czy są wewnątrz, czy na zewnątrz
a ty?

Czy to świat cię połyka, a ty jesteś zabierany w głąb połykanego ciebie?

wolnyduch
8 march 2025 at 22:43

"kości śpią gwiazdy milczą myśli lęki się pochowały jestem nie czujący nie myślący nie uruchomię dyscypliny"... Czy można być nie czującym? Myślę, że nie, czasem staramy się udawać obojętność, a czasem czegoś nie czujemy, w sensie nie zauważamy, a to może być groźne. Czy mam wiele twarzy, z pewnością niektórzy tak, na dodatek zmieniają je na okrągło,. A co do połykania,, w jakimś stopniu każdy z nas jest połykany, ale jedni bardziej się przed tym bronią, inni mniej, z pewnością warto się temu połykaniu przeciwstawiać i starać o swoje ja i swoją wolność, a czasem nie tylko swoją... Pozdrawiam wieczornie.

report

Belamonte/Senograsta
9 march 2025 at 06:34

czaasem trzeba nawet

report

Belamonte/Senograsta
9 march 2025 at 06:34

dać się połknąc , nie czuć, nie myśleć

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register