Na tej polanie wśród błękitów i sosen
kiedyś teraz biwakował wędrowny klasztor
albo czaple wylądowały na chwilę
albo smoki splątane w jeziorze tu były
są atomy zanurzone w mgłę mgławicy węża i pioruna
spadających szat z krągłych ciał
kości śpią
gwiazdy milczą
myśli lęki się pochowały
jestem nie czujący nie myślący
nie uruchomię dyscypliny
mam twarzy wiele, ta która się zjawia by wspominać zło i mścić
i ukrywać przed ludźmi i sobą i wracać w czystość po zmęczeniu
tutaj jest nieobecna
co tu było, co się dokonało, historia miejsca
historia duszy
to miasto, a jest jak w puszczy
w paszczy wieloryba
na granicy ust
i patrzysz na zęby, czy są wewnątrz, czy na zewnątrz
a ty?
Czy to świat cię połyka, a ty jesteś zabierany w głąb połykanego ciebie?
"kości śpią gwiazdy milczą myśli lęki się pochowały jestem nie czujący nie myślący nie uruchomię dyscypliny"... Czy można być nie czującym? Myślę, że nie, czasem staramy się udawać obojętność, a czasem czegoś nie czujemy, w sensie nie zauważamy, a to może być groźne. Czy mam wiele twarzy, z pewnością niektórzy tak, na dodatek zmieniają je na okrągło,. A co do połykania,, w jakimś stopniu każdy z nas jest połykany, ale jedni bardziej się przed tym bronią, inni mniej, z pewnością warto się temu połykaniu przeciwstawiać i starać o swoje ja i swoją wolność, a czasem nie tylko swoją... Pozdrawiam wieczornie.
report
czaasem trzeba nawet
report
dać się połknąc , nie czuć, nie myśleć
report