To nie była cisza, to oddech, to wydarzenie,
drzew mowa, pogrążenie w środku błękitu,
czasu, wiatru, wewnątrz-zewnątrz.
Chwila spokoju przed życiem, po życiu,
a może w życiu.
pestka
położyć się i zapomnieć
rozłożyć na atomy
pozwolić przebiec obok
sarnom myślom
wyłonić się
świadomości
wszystkości
Tak sobie myślę, że każdy z nas ma takie chwile, a kiedyś przyjdzie ta ostatnia, przed życiem po życiu, bardzo życiowy wiersz, no i widzę, że zaczynasz cenić skrótowość, zatem Twoje pisanie ewoluuje, to też fajnie, choć chyba już się trochę przyzwyczaiłam do długich filozoficznych treści w Twoim wydaniu. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia, Bel.
report
Dziękuję, pozdrawiam też z wieczora. Nie zawsze trzeba długo i dużp pisać żeby coś w tym było
report
To prawda, masz rację, miłej reszty wieczoru życzę.
report