20 february 2017

poetry

nicnowego
nicnowego

demony

okaleczeni dzieciństwem
haniebnymi czynami
pseudoojców i pseudomatek
łakną miłości
każdą komórką
cichej
rozumnej
tulącej
ciepłej
by ukoiła niemy krzyk bólu i strachu
zagubionej istoty
skulonej w najciemniejszym
zakątku świadomości
dziecka z wypłukanymi łzami oczami
zaszytymi lojalnością ustami

otwieramy mu drzwi
lecz ono nie chce biec
wrosło stopami w podłogę duszy

alt art
20 february 2017 at 17:00

na górzystym pograniczu ugandy, sudanu i kenii żyje plemię górali ików; jest to zbiorowisko jednostek, które walcząc o przeżycie zatraciły wszelkie ludzkie odruchy; ikowie nie kochają, nie przyjaźnią się, nie współczują; ikowie porzucili więzy rodzinne; ikowie walczą ze swoimi małżonkami oraz z własnymi dziećmi o pożywienie; ten kto zdobywa pożywienie nigdy się nim nie dzieli; tylko silniejszy, sprytniejszy ma szansę przeżyć..

report

nicnowego
20 february 2017 at 18:25

hmmmmmm

report

nicnowego
20 february 2017 at 18:26

istna dzicz

report

Atanazy Pernat
21 february 2017 at 10:18

genialny tekst

report

Ananke
21 february 2017 at 21:31

super do metafory dopełniaczowej "niemy krzyk", chodzi o to że jest mocno zużyta,

report

nicnowego
22 february 2017 at 07:40

yhy

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register