25 march 2025

poetry

Toya
Toya

skała i opoka

dokąd odchodzą dni
czy tam skąd przychodzisz

nie chcę znać drogi
chcę tylko iść
nawet jeśli zgubię sens
zmyślony powód
do siania wśród pożóg
ty ześlesz deszcz

i zazieleni się popiół
ściany zakwitną kwiatami spod pędzla
podłogi i łóżka
wszystko nasycone światłem
które zatarł czas

jestem od nowa
sen jak mała śmierć
mija bo czeka droga
i nogi gotowe iść
bez pytań o to
czy rozstąpią się wody
płomienie
kiedy skończy się czas

ty będziesz

ajw
25 march 2025 at 12:14

Piękne pragnienie wędrówki, pomimo ryzyka i niepewności. Akceptacja nieuchronności przemijania.. W tym pięknym wierszu odnajduję nie tylko determinację, ale również spokój..

report

violetta
25 march 2025 at 19:37

Piękne:)

report

Jaga
25 march 2025 at 20:26

życie uczy nas pokory. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register