13 february 2025

poetry

Toya
Toya

błąd w materiale

najprostszym ściegiem szyje dni
żeby nie blakły od słońca
zostawia na lewej stronie
okruchy i kłaczki ślady szminki
plamy z rozlanej kawy

prawa zawsze gotowa
na specjalne okazje
na wypadek gdyby ktoś chciał
pogłaskać pod włos
kilka niepotrzebnych słów
błąd w materiale

tak przyłapana spłonęłaby rumieńcem
wstydu uczono ją od dziecka
tego nie rób
tamtego nie mów
tam się nie dotykaj

życie zna od podszewki
podszewka jest zimna i śliska
jak dłonie spowiednika
przylega do ciała więżąc krzyk
pomiędzy dwoma ciałami
znajduje się próżnia

tam go szukaj

AS
13 february 2025 at 18:33

znakomity wiersz

report

ajw
14 february 2025 at 09:56

Fantastycznie piszesz. Wiersz prima sort!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register