1) w pierwszych wersach podmiot zbyt daleko od orzeczenia; rada jest prosta: "brzask" wstawić jako wers trzeci; 2) metafory dopełniaczowe są passe, są synonimem poetyckiej tandety; dlatego "tę garstkę słów" zapisałbym "te kilka słów"; 3) podwójne pozdrowienia
Dzięki, Asie, za uwagi. Pierwsze wersy należy czytać jako oddzielne zdanie i postawić kropkę po "rana" - nietrudno również zauważyć, że po słowie "brzask" występuje domyślne "jest". Co do metafor dopełniaczowych, masz oczywiście rację - nie należy z nimi przesadzać. Ale drobne odstępstwa od tej niepisanej reguły są dopuszczalne, po prostu czasem coś pasuje i wstawianie czegoś w zamian, na siłę, tylko w imię poprawności, sprawia, że tekst staje się nienaturalny. Z pewnością czytujesz i tych największych Poetów, a jeśli tak, to musiałeś zauważyć, z jaką swobodą stosują tą regułę. I nie mam tu na myśli twórców średniowiecza. Poza tym, podobnie jak "dopełniaczówki", sam też jestem passe :)) "Podwójnych" pozdrowień nie rozumiem, ale, cokolwiek to znaczy, "odpozdrawiam" serdecznie! I jeszcze raz dziękuję.
ad1) a gdzie jest podmiot czasownika "wymywa"? zgodnie z zasadą ostatniego podmiotu powinien to być "brzask"... bo chyba nie uważasz, że są to rzeczowniki z grupy podmiotu okno albo rana użyte do porównania? tymczasem brzask od wymywania dzieli sześć wersów; taki dystans nie służy wierszom, ale jak uważasz, że służy, to ok; da się wymywanie przestawić jeszcze dalej... ad2) jak dorwę Bronka, to zatańczymy dla Was i Jesiennej "Jezioro łabędzie" - może przeżyjecie to widowisko... passe? e tam... balet w naszym wykonaniu będzie nagrodą za miłość do metafor dopełniaczowych; a propos: w języku angielskim istnieje tylko jeden przypadek i - pech chce - jest to dopełniacz... wydawać by się mogło, że w poezji anglojęzycznej roi się od metafor dopełniaczowych; nie chcę nikogo narażać na rozczarowania, ale wystarczy sięgnąć do źródeł... 4) uznałem wiersz za dobry i zagłosowałem sprawiedliwie, ale cóż... psuć każdy może; w ramach wolności twórczej oczywiście; ad 3) nick pod którym opublikowano wiersz to rzeczownik liczby mnogiej, stąd i pozdrowienia podwójne; należą się...
Dzięki, Asie, za dodatkowe wyjaśnienia, w każdym punkcie z pewnością masz rację. Ale, jak słusznie zauważyłeś, psuć każdy może (trochę lepiej lub gorzej) i korzystam z tego przyrodzonego prawa ile wlezie :)) Przepraszam, że nie rozgryzłem Twoich "podwójnych " pozdrowień - chociaż z tego punktu widzenia każdemu, kto nosi imię i nazwisko, takowe się należą. Niemniej za podwójne podwójnie dziękuję, a i swoje podwajam :)
*
report
:)
report
tyle gwiazd bezimiennych..
report
czyli jest robota!
report
wspaniały
report
dzięki...
report
1) w pierwszych wersach podmiot zbyt daleko od orzeczenia; rada jest prosta: "brzask" wstawić jako wers trzeci; 2) metafory dopełniaczowe są passe, są synonimem poetyckiej tandety; dlatego "tę garstkę słów" zapisałbym "te kilka słów"; 3) podwójne pozdrowienia
report
Dzięki, Asie, za uwagi. Pierwsze wersy należy czytać jako oddzielne zdanie i postawić kropkę po "rana" - nietrudno również zauważyć, że po słowie "brzask" występuje domyślne "jest". Co do metafor dopełniaczowych, masz oczywiście rację - nie należy z nimi przesadzać. Ale drobne odstępstwa od tej niepisanej reguły są dopuszczalne, po prostu czasem coś pasuje i wstawianie czegoś w zamian, na siłę, tylko w imię poprawności, sprawia, że tekst staje się nienaturalny. Z pewnością czytujesz i tych największych Poetów, a jeśli tak, to musiałeś zauważyć, z jaką swobodą stosują tą regułę. I nie mam tu na myśli twórców średniowiecza. Poza tym, podobnie jak "dopełniaczówki", sam też jestem passe :)) "Podwójnych" pozdrowień nie rozumiem, ale, cokolwiek to znaczy, "odpozdrawiam" serdecznie! I jeszcze raz dziękuję.
report
na tak.....pozdrawiam pojedynczo.....
report
dzięki za tak...pozdrawiam od nas wszystkich, którzy są we mnie! :))
report
Smoku, Twoje metafory dopełniaczowe mogłabym czytać zarówno o brzasku, zmierzchu jak i w samo południe:)
report
O matko! Nie rób tego, bo sobie zaszkodzisz! :)) Dzięki :)
report
ad1) a gdzie jest podmiot czasownika "wymywa"? zgodnie z zasadą ostatniego podmiotu powinien to być "brzask"... bo chyba nie uważasz, że są to rzeczowniki z grupy podmiotu okno albo rana użyte do porównania? tymczasem brzask od wymywania dzieli sześć wersów; taki dystans nie służy wierszom, ale jak uważasz, że służy, to ok; da się wymywanie przestawić jeszcze dalej... ad2) jak dorwę Bronka, to zatańczymy dla Was i Jesiennej "Jezioro łabędzie" - może przeżyjecie to widowisko... passe? e tam... balet w naszym wykonaniu będzie nagrodą za miłość do metafor dopełniaczowych; a propos: w języku angielskim istnieje tylko jeden przypadek i - pech chce - jest to dopełniacz... wydawać by się mogło, że w poezji anglojęzycznej roi się od metafor dopełniaczowych; nie chcę nikogo narażać na rozczarowania, ale wystarczy sięgnąć do źródeł... 4) uznałem wiersz za dobry i zagłosowałem sprawiedliwie, ale cóż... psuć każdy może; w ramach wolności twórczej oczywiście; ad 3) nick pod którym opublikowano wiersz to rzeczownik liczby mnogiej, stąd i pozdrowienia podwójne; należą się...
report
Dzięki, Asie, za dodatkowe wyjaśnienia, w każdym punkcie z pewnością masz rację. Ale, jak słusznie zauważyłeś, psuć każdy może (trochę lepiej lub gorzej) i korzystam z tego przyrodzonego prawa ile wlezie :)) Przepraszam, że nie rozgryzłem Twoich "podwójnych " pozdrowień - chociaż z tego punktu widzenia każdemu, kto nosi imię i nazwisko, takowe się należą. Niemniej za podwójne podwójnie dziękuję, a i swoje podwajam :)
report