19 august 2015

prose

Aśćka
Aśćka

cali jesteśmy z pięt

nasze wyspy unoszą się, płyną, pękają pokazując miejsca
których lekkie tknięcie budzi alarm, fortissimo w układzie limbicznym
sejsmologia uczuć zna od dawna
wpływ motylich stóp na lawiny w okolicach uszu i serca
brzdąkanie po nerwach może rozstroić niejedną lirę w herculanum
aż po krańce jej ognistych kędziorów

*
spojrzenia są przereklamowane, więcej nagiej prawdy o życiu
w ślepocie alabastrów, nieruchomych oczach zmarłych
ich wzrok nie kokietuje, staje się esencją kontemplacji
wbity w ostatni – najcenniejszy obraz

*
wenus z milo nie ożyła
dlatego sprawiedliwy los pozbawił ją rąk
nieubłagana piękność wolała wieczny podziw od rozkoszy w sękatych palcówkach
kto wie, czego doświadczyła galatea z dłoni zakochanego rzeźbiarza
pewna francuzka dowiedziała się, wyrzeźbiła i oszalała

*

czasem myśli klękną przed snem
w milczeniu prostują słowa
za zamkniętymi oczami rodzą się z linii kwadraty, sześciany
nieme struktury nucą kołysankę w zapomnianych tonacjach
morfejskiej, apollińskiej, euklidejskiej

alt art
19 august 2015 at 09:31

pocieszają rude loki..

report

Aśćka
19 august 2015 at 09:37

tylko kogo :) pzdr

report

alt art
19 august 2015 at 09:39

a czy jest ktoś oprócz nas..

report

Aśćka
19 august 2015 at 09:46

po takim trzęsieniu ziemi?

report

alt art
19 august 2015 at 10:32

sama widzisz, że nas starczy..

report

Aśćka
19 august 2015 at 14:59

Masz racje. Nie lubię tlumu.

report

jeśli tylko
19 august 2015 at 18:27

możer rozstroić, a nawet spalić operę w Manaus..

report

alt art
19 august 2015 at 18:51

to już Ci zbyt mało dwukrotne spalenie gran teatro la fenice..

report

jeśli tylko
19 august 2015 at 18:53

to były fajerwerki w karnawale..

report

alt art
19 august 2015 at 19:18

co to dziewczynka może dla rozrywki..

report

Aśćka
19 august 2015 at 19:22

trzeba było nie szarpać za loki..

report

alt art
20 august 2015 at 08:41

ze zaczątku braku ramion wnoszę, że naszła nas afrodyta z melos..

report

jeśli tylko
20 august 2015 at 09:31

ależ jedno jest..

report

alt art
20 august 2015 at 09:33

przecie wspominałem o zaczątku..

report

jeśli tylko
19 august 2015 at 22:21

podpinam coś, dla Was obojga ';)

report

Aśćka
19 august 2015 at 22:24

dla nas trojga, że tak rozrywkowo ujmę - całusy dziękczynne :)

report

Aśćka
19 august 2015 at 22:24

rozwija mi się to to :) jeszcze brakuje fragmentu jednego :) jeśli tylko widzisz zgrzyt - móffffff mi :)

report

jeśli tylko
19 august 2015 at 22:27

rzeczywiście się rozwija :) ale chyba pozgrzytam jutro (oczywiście jeśli coś zmajdę, bo na przytomnie :)). ale przeczytam..

report

Aśćka
19 august 2015 at 22:29

jeszcze jedna i finito - jest motyw przewodni z klamrą :) dziękuję :)

report

mironiek
19 august 2015 at 22:41

Wenus z milo i od razu obraz ludzi bezdomnych

report

Aśćka
19 august 2015 at 22:43

ooo udręczenie szkolne! niosące się po umysłach uczniowskich :)

report

mironiek
19 august 2015 at 22:49

czy ja wiem, lekturkę dobrze wspominam

report

Aśćka
19 august 2015 at 22:52

ja średnio - choć Żeromskiego lubię, tu raczej Dżezabel Łęcka straszy z postumentu ;)

report

Aśćka
19 august 2015 at 22:54

(i dziękuję za komentarze - lubnię takie - bo wędrują mi inne niż moje skojarzenia :) cenne

report

mironiek
19 august 2015 at 23:01

dżezabel łęcka to było dobre ziółko, lub też zaschła plewa

report

Aśćka
19 august 2015 at 23:03

yhym, studium narcyzmu :) i jego ofiar

report

Damian Paradoks
20 august 2015 at 10:45

to już kosmogonia :)

report

Aśćka
20 august 2015 at 13:02

jej początek :)

report

Ania Ostrowska
23 august 2015 at 13:00

najbardziej trafiła do mnie pierwsza i ostatnia strofa, w środkowych czuję się trochę jakby zmuszona przyjąć punkt widzenia autora i przez to jest mi tam "duszno". Nie umiem tego niestety jaśniej wytłumaczyć. Pozdrawiam serdecznie Asiu :)

report

Aśćka
23 august 2015 at 14:50

:) dobrze wiedzieć - po prostu :) pozdrawiam

report

Aśćka
23 august 2015 at 14:52

to, że jest Ci tam duszno - to komplement dla tekstu :)

report

Aśćka
23 august 2015 at 15:21

(fragment o Wenus jest załadowany gorzką ironią, a ten o oczach będzie sobie pasował gdzie indziej, tak naprawdę - to nie wiersz, to dopiero początek - mozaikl - o ile się urodzi) jako zwykle - dziękuję za czytanie - całusy :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register