I stałem się wolny spadając mimowolnie , grawitacja ma zaletę .Walnąłem o glebę, przeżyłem i uśmiecham się do wirujących liści, a na dupie mam śliwkowe przysłowie o sercu.
powiedziałaś, tam wyżej, "zawsze zakładamy sobie kajdany lub pozwalamy by założył nam je KTOŚ ...". skoro "zawsze" zakładamy lub ktoś nam je zakłada, to kiedy właściwie w ogóle bywamy bez nich? bo jeśli "zawsze" z nimi, to skąd mamy wiedzieć, ile jest warta wolność, czyli stan, kiedy kajdany są z daleka od nas?
p.s. "zawsze" albo z nimi na rękach, albo z nimi w rękach, albo jedno i drugie naraz. to kiedy docenia się ten stan wolności poza "zawsze z kajdanami"?
nie wierzę we wolność; musi zaburzenia świadomości narastają..
report
:)) mimo wszystko - zabawne
report
to tylko lekki wstrząs...pacjent przeżyje :))
report
ja też nie wierzę w wolność, zawsze zakładamy sobie kajdany lub pozwalamy by założył nam je KTOŚ ...
report
wydaje się, że w kajdanach można inaczej myśleć o wolności niż bez nich
report
Myślę że właśnie wtedy doceniamy wolność bo wiemy ile jest warta. Bez kajdan byłoby to niemożliwe
report
powiedziałaś, tam wyżej, "zawsze zakładamy sobie kajdany lub pozwalamy by założył nam je KTOŚ ...". skoro "zawsze" zakładamy lub ktoś nam je zakłada, to kiedy właściwie w ogóle bywamy bez nich? bo jeśli "zawsze" z nimi, to skąd mamy wiedzieć, ile jest warta wolność, czyli stan, kiedy kajdany są z daleka od nas?
report
p.s. "zawsze" albo z nimi na rękach, albo z nimi w rękach, albo jedno i drugie naraz. to kiedy docenia się ten stan wolności poza "zawsze z kajdanami"?
report
wolność doceniamy tylko wtedy gdy nie jesteśmy w PARZE bo tylko wtedy mamy wolne ręce...
report
nie wiem. ja mam wolne ręce, kiedy noszę plecak
report
p.s. "a na dupie mam śliwkowe przysłowie o sercu". bywa, że "na dupie" to korzystniejsza lokalizacja niż "w dupie"
report
:))
report
:)
report