Ten wieczór opadł miękko na moje ciało torując drogę ciężkiemu powietrzu. Jest sucho i cisza zalega między uszami. Nieskończoność urywanych oddechów przyprawia o obłęd.
I tylko wiatr próbuje jeszcze niedbale wylizywać okruchy naszych myśli splątanych we włosach. Ja, ona i maj. Potrzebuję już zasnąć...
a u mnie szumi między uszami..
report
Ivette, może ja nie z tej dzielnicy, co trzeba, ale kilka sformułowań mnie zadziwia: cisza między uszami i myśli splątane we włosach to zgrzyta
report
tak, zgrzyta
report
...:)
report
Rozbudza apetyt na więcej :))
report
ciekawe
report
we włosach jak widać można zmieścić wiele wiele więcej niż się wydaje :))
report
o tak ;)
report
Mnie się podoba "nieskończoność urywanych oddechów przyprawia o obłęd" pozdrawiam Ivette:)
report
również pozdrawiam :)
report
wyobraź to sobie w grudniu
report
Rafał jaki subtelny podryw ;))
report
Wybrażam to sobie regularnie, co miesiąc :)
report
Ech przypominały mi się marzenia, o leżeniu wśród winnych krzewów, w majowy wieczór, koniecznie z butelką własnego wina.
report