4 august 2012

Niefrasobliwa

 
 
Młodzieniec  pewien o względy  zabiegał
Dziewczęcia  urodziwego, acz  wielce płochego.
U stóp  panny  róż płatki rozścielał czerwone,
Każdą  najmniejszą  zachciankę  spełniał  onej.
 
 Próbował wciąż na  wszelkie sposoby,
Panna przywykła do pochwał swej osoby,
Grymaśną  będąc , chłopcem  gardziła,
Śmiała się i wyszydzała, uczuciem bawiła.
 
Gdy wreszcie młodzieniec  odszedł z miną zrezygnowaną,
Dziewczyna zapragnęła znów być  kochaną  i podziwianą.
On  jednak zbyt daleko uszedł  za góry wysokie  i doliny,
Nie słysząc  westchnień przecudnej dziewczyny,
Stąd  morał płynie dla was panny  niefrasobliwe,
Gdy  ktoś  Was kocha szczerze – bądźcie  czułe i  wrażliwe.
 




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1