26 december 2011

prose

milena
milena

święto

chciałam posprzątać szuflady
jak zwykle o trzeciej nad ranem
kiedy nie śpię otwierają się wszystkie
w tej chciałam być piękna
tu posiwiałam
w tamtej chudłam na nimfę
i wszystkie inne
odchorowane
wymięte
nie zapomniane

obudził telefon
przyjdę na obiad, dobrze?

najlepiej na świecie
bo usłyszę najświętsze słowa
nikt nie gotuje jak ty

takich kartofli z sosem

mamo

lajana
26 december 2011 at 20:11

Wzruszyłam się i te szuflady, świetne metafory. Wiersz ma kolory, dużo purpury, ciepłej i przygaszone światło na myśli, które nie tupią, tylko szeleszczą...

report

milena
26 december 2011 at 20:17

:)* dziękuję lajano

report

Natali
26 december 2011 at 20:15

wtedy jest święto :)))

report

milena
26 december 2011 at 20:18

właśnie tak:) dzięki Natali za przeczytanie :)

report

Wieśniak M
26 december 2011 at 20:19

he:)))Aż jestem ciekaw tych ziemniaków:)))

report

milena
26 december 2011 at 20:22

najważniejszy ten sos :)))) zapraszam :)

report

Istar
26 december 2011 at 20:21

wzruszyłaś mnie, tym bardziej że mamy te same szuflady ;)

report

milena
26 december 2011 at 20:24

Marzenko, dzięki :-) a szuflady - to jest dopiero temat do pisania... :)))

report

Istar
26 december 2011 at 20:25

bardzo bardzo do pisania :)))))

report

milena
27 december 2011 at 13:22

baardzo krótka jest doba..:(

report

Bogna Kurpiel
26 december 2011 at 20:32

Szuflady, ileż one kryją rożnych myśli i ileż w nich rożnych talizmanów i czarów. A tu jeszcze dokładka - kartofle z sosem i ich pochwała to znaczy pochwała Ciebie tak naprawdę. Ściskam świątecznie:)))

report

milena
26 december 2011 at 20:49

Dal-ko:)) te kartofle z sosem to mój największy talizman z dzieciństwa i cud że syn przedkłada nad pizzę :)) najlepszego :)))

report

Bogna Kurpiel
26 december 2011 at 21:27

Wie i zapewne docenia to co najlepsze:)))

report

Darek i Mania
27 december 2011 at 08:59

już po świętach ale i tak pewne osoby, rzeczy dłużej się pamięta - :)

report

milena
27 december 2011 at 18:16

są uczucia i wspomnienia same w sobie jak święta:) dziękuję Darku za przeczytanie:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
27 december 2011 at 10:00

Jak niewiele trzeba, gdzie jest miłość, by było święto...

report

milena
27 december 2011 at 13:24

Małgorzato, dziękuję że wpadłaś na moje kartofle:))

report

Kajus
27 december 2011 at 13:28

:)

report

Magdala
27 december 2011 at 18:41

niezapomniane - razem :)) a wiersz - fantastyczny. gratuluję, Milo :*

report

Magdala
27 december 2011 at 18:42

wiem że to proza ale dla mnie wiersz :*:*

report

milena
27 december 2011 at 18:48

Magdalo dzięki:* z tym niezapomnieniem - specjalnie, czy jest to dopuszczalne - nie wiem, zdam się na Ciebie, podpowiedz.....

report

Meris
27 december 2011 at 19:09

Dla mnie też to jest wiersz, w każdym razie bardzo dobry materiał

report

milena
27 december 2011 at 21:16

:)) Meris, pozdrawiam ciepło

report

Leszek Lisiecki
2 january 2012 at 05:32

W kilkunastu wersach tyle uczuć... "bo usłyszę najświętsze słowa "....

report

milena
2 january 2012 at 05:34

dziękuję Leszku za wizytę i poczytanie, wszystkiego dobrego w Nowym Roku ! :))

report

Leszek Lisiecki
2 january 2012 at 05:40

Żałuję, że nie zawsze mam czas na czytanie - i ucieka czasem obok nas tyle ludzkich - a więc chyba i moich :)) - uczuć. To ja dziękuję z te słowa i wiersze :)) Najlepszego !

report

milena
4 january 2012 at 05:48

brak czasu na pisanie... mam nadzieję że to się zmieni; pozdrawiam :)

report

Andrzej
8 february 2012 at 21:03

Piękne te utwory do syna:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register