milena
ALL WORKS Poetry (55) Prose (19) Diary (19) Photography (19) Graphics (2) Postcards (118)
About me Friends (63)

26 december 2011

prose

milena
milena

święto

chciałam posprzątać szuflady
jak zwykle o trzeciej nad ranem
kiedy nie śpię otwierają się wszystkie
w tej chciałam być piękna
tu posiwiałam
w tamtej chudłam na nimfę
i wszystkie inne
odchorowane
wymięte
nie zapomniane

obudził telefon
przyjdę na obiad, dobrze?

najlepiej na świecie
bo usłyszę najświętsze słowa
nikt nie gotuje jak ty

takich kartofli z sosem

mamo

lajana
26 december 2011 at 20:11

Wzruszyłam się i te szuflady, świetne metafory. Wiersz ma kolory, dużo purpury, ciepłej i przygaszone światło na myśli, które nie tupią, tylko szeleszczą...

report

milena
26 december 2011 at 20:17

:)* dziękuję lajano

report

Natali
26 december 2011 at 20:15

wtedy jest święto :)))

report

milena
26 december 2011 at 20:18

właśnie tak:) dzięki Natali za przeczytanie :)

report

Wieśniak M
26 december 2011 at 20:19

he:)))Aż jestem ciekaw tych ziemniaków:)))

report

milena
26 december 2011 at 20:22

najważniejszy ten sos :)))) zapraszam :)

report

Istar
26 december 2011 at 20:21

wzruszyłaś mnie, tym bardziej że mamy te same szuflady ;)

report

milena
26 december 2011 at 20:24

Marzenko, dzięki :-) a szuflady - to jest dopiero temat do pisania... :)))

report

Istar
26 december 2011 at 20:25

bardzo bardzo do pisania :)))))

report

milena
27 december 2011 at 13:22

baardzo krótka jest doba..:(

report

Bogna Kurpiel
26 december 2011 at 20:32

Szuflady, ileż one kryją rożnych myśli i ileż w nich rożnych talizmanów i czarów. A tu jeszcze dokładka - kartofle z sosem i ich pochwała to znaczy pochwała Ciebie tak naprawdę. Ściskam świątecznie:)))

report

milena
26 december 2011 at 20:49

Dal-ko:)) te kartofle z sosem to mój największy talizman z dzieciństwa i cud że syn przedkłada nad pizzę :)) najlepszego :)))

report

Bogna Kurpiel
26 december 2011 at 21:27

Wie i zapewne docenia to co najlepsze:)))

report

Darek i Mania
27 december 2011 at 08:59

już po świętach ale i tak pewne osoby, rzeczy dłużej się pamięta - :)

report

milena
27 december 2011 at 18:16

są uczucia i wspomnienia same w sobie jak święta:) dziękuję Darku za przeczytanie:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
27 december 2011 at 10:00

Jak niewiele trzeba, gdzie jest miłość, by było święto...

report

milena
27 december 2011 at 13:24

Małgorzato, dziękuję że wpadłaś na moje kartofle:))

report

Kajus
27 december 2011 at 13:28

:)

report

Magdala
27 december 2011 at 18:41

niezapomniane - razem :)) a wiersz - fantastyczny. gratuluję, Milo :*

report

Magdala
27 december 2011 at 18:42

wiem że to proza ale dla mnie wiersz :*:*

report

milena
27 december 2011 at 18:48

Magdalo dzięki:* z tym niezapomnieniem - specjalnie, czy jest to dopuszczalne - nie wiem, zdam się na Ciebie, podpowiedz.....

report

Meris
27 december 2011 at 19:09

Dla mnie też to jest wiersz, w każdym razie bardzo dobry materiał

report

milena
27 december 2011 at 21:16

:)) Meris, pozdrawiam ciepło

report

Leszek Lisiecki
2 january 2012 at 05:32

W kilkunastu wersach tyle uczuć... "bo usłyszę najświętsze słowa "....

report

milena
2 january 2012 at 05:34

dziękuję Leszku za wizytę i poczytanie, wszystkiego dobrego w Nowym Roku ! :))

report

Leszek Lisiecki
2 january 2012 at 05:40

Żałuję, że nie zawsze mam czas na czytanie - i ucieka czasem obok nas tyle ludzkich - a więc chyba i moich :)) - uczuć. To ja dziękuję z te słowa i wiersze :)) Najlepszego !

report

milena
4 january 2012 at 05:48

brak czasu na pisanie... mam nadzieję że to się zmieni; pozdrawiam :)

report

Andrzej
8 february 2012 at 21:03

Piękne te utwory do syna:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register