Alicja Kuberska
ALL WORKS Poetry (43)
About me Friends (9)

18 november 2013

poetry

Alicja Kuberska
Alicja Kuberska

Oto ona

Mijamy się prawie codziennie na odległość strachu.
Życie zmusza do wzajemnego ignorowania się i akceptacji.
Czasami, jak niegrzeczne dziecko coś zepsuje,
By zwrócić na siebie uwagę, zatrzymać gestem.
 
Widzę ją w wietrze, który przerzuca niedbale więdnące liście
I jak stoi dumnie wyprostowana w sztywnych od mrozu badylach.
Maluje na szaro wyschnięte drzewa, łamie z trzaskiem konary.
Milczy w zaciśniętych ptasich gardłach, patrzy szklanym wzrokiem.
 
Jest wszędzie wokół i przypomina o swojej obecności.
Tłumaczy cierpliwie, czym jest  nieuchronna konieczność.
Wiem, że nie pozwala niczego zabrać, trzeba odejść
Gdy zagra głośno requiem i zaprosi do wiecznego snu.

Ananke
18 november 2013 at 15:07

całkiem zgrabnie napisane

report

Bazyliszek
18 november 2013 at 16:37

tak inaczej o Niej:)))) tylko moze "ignorowania" bez "sie":)))

report

Emma B.
19 november 2013 at 05:25

idem

report

Emma B.
19 november 2013 at 05:28

temat jest i będzie. Dla mnie potrzebuje retuszu. Dużo ciekawych porównań i personifikacji jest tu nagromadzonych

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register