Zmiana sposobu prezentacji
wyłącz powiadomienia o rolkach
ładuję przydałby się o taki flow zamiast
prądu mam straszny brzuch i ziąb
w sobie wróciły poranne erekcje i ktoś
pomyśli że znowu się obnażam przez
głuche telefony krótka historia kwasu
na wykładach albo w piśmie czy też
na kwasie mogliśmy się minąć
wymienić sznurówkami jak nazwami
własnymi kto by to rozplątał
lista broni które można użyć przeciwko
sobie szanuj i zeznawaj über dostawca
zlęknie się przez drzwi wycofujemy się
z oswojonym chaosem taktyczna wizyta
w Żabce masz tylko pół godziny żeby
to zakończyć oraz pijalny plastik no
ochujali bogowie lasu wyruchani na języku
(...)
--- full text ---
Przed śmiercią należy się wykąpać. O, to!
– odpowiada rozmówca zanim go pogrzebią
i nawet on nie wie, czy jesteśmy po kropce,
czy po przecinku. Napisz coś pięknego, prosi,
ale wszak pismo to obraza opatrzności i tak
długo przynosi skutek, jak długo
nie przynosi skutku. Przecież tutaj
jest tylko jedna piękna, dopowiada Kasia, a ja
przytakuję, ponieważ nie mam
kogo więcej zdradzić.
Wszystko tak zakwitło, że myśli się o tym
„kwiecie” i dlatego, że patrzyłem
w złą stronę. Przecież wiesz, która to była
strona i że nigdy nie była zła, tylko
jak każdy z tych poranków, które trzeba
codziennie oswoić, a następnie oddać, bo jest
już za bardzo w środku.
Dzisiaj zasłoniłem okno, mówiąc: idź słońce
jak ja poszedłem. Wróci
jak ja wróciłem.
Zawsze myślałem że koniec
przynosi ulgę.
Myślałem? Tylko ty rozumiesz jak
to jest być złem które się przydarzyło.
Za godzinę już
nie będzie – kłamie stara kobieta
karmiąca gołębie i dzieci
i nas tym samym chlebem.
Tylko ty wiesz jak
używać rozpaczy odwrotnie
wiejącego wiatru bólu narzędzi
ciemności lęku spojrzeń
niepewności smutku mnie. Tylko ja
wiem jak je nazwać. Odkrywca
do którego przypłynął kontynent. Ale czy
jest wystarczająco zajęty?
Mam jeszcze kilka
pytań ale najpierw czekam
na odpowiedzi. To blisko
nadgarstka jest świeże lecz już nie boli. A to
za blisko mnie?
I tylko Tobie nie opowiem o tamtym miejscu,
nawet gdy już się stępi. Przyniosłem stamtąd
herbatę i odwlekane wywłoki przeróżnych
śmierci. Nie wolno już używać niektórych słów.
Anonimowy słowoholik. Taka cisza, że aż dudni,
nie istnieje naprawdę, lecz po coś ją wymyśliliśmy
i próbujemy używać. Czy tamta dziewczyna
zagra wreszcie ostrzej? Nie wiem jak nuci się
tak wielkie oczy, ale wreszcie potrafię
je wykrzyczeć. A ja, czy odnajdę się znowu
w całej tej sierści, skoro już poszła?
Dobrze jest się na powrót zmęczyć. Na powrót
szykuje się banery i transparenty. I przyjęcia
u sąsiadów, co mają psa, kota,
zlew pełen naczyń oraz wycieraczkę
ze słodkim napisem. Widzisz w tym
coś bolesnego? Ból kojarzy się
w grupy, bo przecież nie pary. Zbyt przebiegłe
ronią się wtedy myśli. Nikt nie rozumie,
że ronić oznacza stratę. Poczynimy pewne
starania, ale nie gwarantujemy, że nic
od niej nie umrze.
Totentanz już tylko na świeżo narysowanych kartach.
Jeszcze wczorajszy dym tańczący z chmurami żeby
przykryć przyćmić zastąpić? Pamiętasz te zakopcone
świece zachodów?
Spłaszczona noc kładąca się równo jak stygnący
umarły. Chyba będzie coraz podłużniej. Zapraszająco
wyciosane skrzydła. Komu grozi owrzodzony anioł?
One nie powinny nosić własnych twarzy.
Zapadło. Nie dopraszaj się świateł. Żadna to
ostateczność. Na tę zbyt krótki masz język. Zbyt
niespokojne palce. Drgnęły przy każdej próbie
owadzich godów.
Teraz pora na wystawny łopot żalu. Świętuj.
Jesteś gotowy. Znikną ci wszyscy.
jak to się robi?
w tym kadrze
najbliższą głowę zamieniamy na głowę
małej Chinki mówiącą
myślałam że będziesz trochę bardziej o mnie
czy chroniczny brak kontynuacji
bywa jeszcze cierpieniem
kurczy się przetrącona katedra
jej przedwcześnie wysłane echa
chorusy i dileje
castrum doloris z monodramem
nieruchoma niedziela kanonizowany
strumień promień snop
postawiony kołnierz płaszcza jakieś teraz
już trujące ciała wewnątrz
obolałe sięganie po wszystkie
rodzaje ciemności
coś się dobierze ze złego nie-do-snu
o kim myślisz zanim nadejdzie
(...)
--- full text ---
przez okno gif z kołującym ptakiem
włączone mrugacze w kolumnie
w roli promieniowania tła
na głos odczytane preteksty
wczorajszy mikrofalowy jazgot którego
nie potrafię już oddać
wciąż rośnie w zestawieniu
z krzyżami w stylu ludowym
zrobiło się tak że zapal wszystkie żarówki
— ciągle trzeba mnie sprowadzać
kto się martwi
skoro zdjęliśmy z siebie wszystko (na zawsze
zespaja nas: i, przełykane słońce)
wszyscyśmy topielcy
sepleni kudłaty dziad
kosmiczny przester
drodzy grupowicze, czy jest pośród nas jakiś fryzjer?
przepisywanki :/
nie miej mi za złe cielesnych porównań oto nadjeżdża
pokaleczone rosyjskie imię samonośne getto w tym śnie
są też inne podobieństwa dalej
pobaw się nimi
przecież cię ruszają
gwałtowne ćmy z przewodniego aksamitu
przyzwalająco drążące światło
wydziobany w drewnie rezonans
kluczowe słowo jak
osłonięte ogniem paniczne zamki
nie miej mi za złe cielesnych porównań
pośmiertnych opadów po których nasz syn pyta
— dlaczego to nie działa
a nam pozostaje odpowiedzieć
— dobrze że było mu dane
co prowadzi do piaszczystej melodyki
imitowanego niemieckiego
nasz oswojony hałas i jego trójkątny łeb
(...)
--- full text ---
11 powodów żeby jeść płatki owsiane
Taka funkcja: wszystko znika. Pyk. Abstrakcyjny minimalizm. Pewnie stracę
roczny abonament. Po serii zaraźliwych samobójstw
ulga albo film katastroficzny. Z listy wybawień
wykreślić komunikację i bezpieczne wybory. Gniewnie nas teraz wyprószy
na tle starotelewizyjnego nieba. Gdzie Bóg
sroższy? Gdybym mógł opowiadałbym ci tylko
o skuwanym z kałuż świetle. Nie żeby do tej pory nie było takich kawałków. Są
powody żeby czochrać śpiewnie promieniujące błyski. Wykłute
pod kwaśny kolor ścieżki. Już nam lepiej. Alchemia
poprawia przemianę materii. Opisują to
te drobne maczki. Fikuśne zabezpieczenia. Znaki wodne.
Bezkolizyjna rzeka przepuszczana pod kanałem.
I tylko ten tłusty ślad który zostawia
co nie?
