W niemym domu rosną zboża,
a w kątach hula pustka.
Czerwień wdziera się w czerń nocy,
budząc demona uśpionego w zapałce.
Iskrzącymi skrzydłami omiata dach i ściany,
a tam gdzie splunie, rozsiewa żarłoczne dziecię.
Wiele silnych rąk chwyta demona za gardło,
miotając się w walce pośród strupiałych zabawek i mebli.
Jak rozsypane bierki czernią się ściany,
ulatują z wiatrem spopielone drzwi.
W niedawnych kątach dogorywają
pieczołowicie układane sny.
W niemym domu rosną zboża,
a w kątach hula pustka.
wrzesień 2013
Wchodzę, zaciekawiona, w ten obraz...
report
ciekawość to pożądana emocja, dzięki
report
no rzeście tam nieźle popioły heheh
report
eh :)
report
gdyby wiersz był mój, zrezygnowałbym z " w niedawnych". Co Ty na to? Pozdrawiam ;)
report
hyymm :) przemyślę, chodziło mi o podkreślenie kątów, których już nie ma
report
Się czyta :) gdyby nie utrudniała interpunkcja ;). Skoro już jest to: po kropce duża litera (chyba, że to miał być przecinek - to niech się stanie przecinkiem). W pierwszej linijce na końcu przecinek (analogicznie w przedostatniej), w drugiej usunąć przecinek po "kątach" (analogicznie..) Przecinki po "nocy" i "gardło". Dobrego :)
report
dzięki Jeśli, co do interpunkcji - walczę pomiędzy zasadami a tym co chcę podkreślić
report
moim zdaniem albo zgodnie z zasadami albo wcale - i wtedy jest większe pole dla czytelnika. A stosowanie swoich zasad zaciemnia i zniechęca (jak dla mnie)
report
no może i zaciemnia, choć podobno w poezji można stawiać sobie przecinki powiedźmy z większą swobodą, to znaczy tam, gdzie być powinny - to powinny, mam na myśli dodatkowe przystanki
report
można :0 ale prawa do interpretacji są po obu stronach :)
report
"W niemym domu rosną zboża, a w kątach hula pustka." - cos się kończy coś zaczyna...
report
nawet można pójść dalej, żeby coś się zaczęło, inne musi się skończyć :)
report