11 october 2014

poetry

Ananke
Ananke

Ogień

To nawet zabawne
gdy gonię białego motyla na bagnach,
w ciemną noc.
Biegnę tyłem naprzód,
jednocześnie patrząc w bok.

Mieszam czerń i biel
a potem dokładnie rozdzielam,
tak rodzi się niepokój,
który jak każdy wrzód,
kiedyś pęka.

Zatrzaskując palec w drzwiach
zastanawiam się,
czy w furii kopnąć futrynę,
a może odgryźć sobie dłoń.

Niezależnie od tego,
czarne czy białe,
i tak powietrze zapłonie
 na czerwono.


mój stary wiersz nieco poprawiony



Marta M.
11 october 2014 at 18:47

jest idealny w każdym słowie..porwał mnie na bagna i to takie przyjemne.

report

Ananke
11 october 2014 at 18:48

:)) szczodre słowa - dziękuję :)

report

Marta M.
11 october 2014 at 18:50

i na dodatek wiem co piszę , nie ma za co dziękować :)

report

Ananke
11 october 2014 at 18:51

he he nie śmiałabym z twoim przekonaniem dyskutować, tym bardziej, że łechce przyjemnie moją próżność :)))

report

Marta M.
11 october 2014 at 18:54

Ananke, dziś zostałam prostaczką nazwana - nie dyskutuj zanadto :))) próżność potrzebna nam czasami jak powietrze :))

report

Ananke
11 october 2014 at 18:59

o masz :) nie zauważyłam w Tobie ni grama tej cechy więc tym bardziej mnie dziwi, że Cię tak nazwano

report

gabrysia cabaj
11 october 2014 at 18:52

a gdyby tak: Niezależnie od tego, czarne czy białe, i tak powietrze zapłonie - jeśli miałoby zapłonąć w jakimś innym kolorze, jakimś dziwnym, to wtedy dobrze byłoby napisać w jakim

report

Ananke
11 october 2014 at 18:53

hymmmmm chyba masz rację - brzmi logicznie

report

gabrysia cabaj
11 october 2014 at 18:55

ale i tak ciekawy wiersz - obrazowy:)

report

Ananke
11 october 2014 at 18:59

dzięki Gabrysiu :)dumam jakie słowo wrzucić zamiast tej czerwieni, bo mi się rytm i melodia gubi

report

gabrysia cabaj
11 october 2014 at 19:02

i tak powietrze się zapali?

report

gabrysia cabaj
11 october 2014 at 19:04

nadaje się do głośnego czytania, Ananke

report

Ananke
12 october 2014 at 11:17

bardzo dziękuję :)

report

Aśćka
11 october 2014 at 19:05

gryzienie stołu?

report

Aśćka
11 october 2014 at 19:05

:) i furie:) hm

report

Ananke
11 october 2014 at 19:16

widać lubię gryźć :))

report

jeśli tylko
11 october 2014 at 21:38

to tylko ćma, ale niektóre fosforyzują..

report

Ananke
11 october 2014 at 21:40

ćma to też motyl, tyle, że nocny

report

drago
12 october 2014 at 00:11

Zaczynało sie tak romantycznie,a potem pekł wrzód ...

report

Ananke
12 october 2014 at 11:17

zwyczajna kolej rzeczy :)

report

drago
12 october 2014 at 16:48

ech to ja sie nie godze ,z tą koleją rzeczy :)

report

Ananke
12 october 2014 at 16:52

godzisz się czy nie - nie można pewnych zjawisk zmienić

report

drago
12 october 2014 at 17:17

przeciez ,to my jestesmy panem swojego losu :)

report

Ananke
12 october 2014 at 17:23

jakim tam panem losu :)) nie umiem cofnąć czasu, ani go zatrzymać, przyspieszyć rzeczy też nie, nie potrafię cofnąć wypowiedzianych słów i jeszcze wielu wielu innych rzeczy, zatem "wrzody pękają" siłą rzeczy, tak jak po nocy przychodzi dzień, po lecie jesień itd itd :)))

report

drago
12 october 2014 at 17:42

to co poddajemy sie, niech wszystko jest przewidywalne ;)))

report

Ananke
12 october 2014 at 19:01

tego nie powiedziałam

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
12 october 2014 at 07:55

Całkiem, całkiem... Dobrego dnia!

report

Ananke
12 october 2014 at 11:18

bardzo dziękuję :) dobrego dnia i nowego tygodnia

report

Ewa
12 october 2014 at 09:47

Całość zamknięta między tytułem, a puentą ogranicza niepokój w ich ramach :)

report

Ananke
12 october 2014 at 11:19

właśnie dlatego nie umiem pozbyć się tego ostatniego słowa, mimo słusznej sugestii Gabrysi :)

report

.
12 october 2014 at 16:02

Niczym żywioł pośród świata ale z palcem bądź ostrożna - to bolesne :))

report

Ananke
12 october 2014 at 16:04

jest gorszy ból niż fizyczny, ale dziękuję za przestrogę, lubię wszystkie swoje palce :)

report

Bogna Kurpiel
16 october 2014 at 19:42

"tak rodzi się niepokój, który jak każdy wrzód, kiedyś pęka". to do mnie przemówiło jak cholera za dużo tych wrzodów ostatnio;)))Dobrego:)))

report

Ananke
16 october 2014 at 19:44

cieszę się, że coś "przemówiło" :) pozdrawiam

report

turkus
30 october 2014 at 19:30

Najsmaczniejsza druga zwrotka - mniam..... A jeśli chodzi o ostatnią to zostawiłabym tyle: "Niezależnie od tego/ powietrze i tak zapłonie" - dla mnie bardzo czytelne (zamyka się w całość z tytułem) :)))

report

Ananke
30 october 2014 at 21:50

co mogę powiedzieć :) lepszego niż - dziękuję :*

report

theodor kosmitek
31 october 2014 at 21:12

ogień wywołuje u mnie niepokój...

report

Ananke
31 october 2014 at 21:23

a mnie uspokaja :)

report

Jaro
7 november 2014 at 20:59

nie lubię pękających wrzodów zwykle je przecinam wywołuje ulgę:)

report

martini
7 november 2014 at 21:17

chiba że mowa o wrzodach żołądka;)

report

Jaro
7 november 2014 at 21:25

te w ostateczności pozostawmy chirurgom :)

report

Ananke
8 november 2014 at 09:43

Jaro ja też nie lubię wrzodów w żadnej postaci i w każdym możliwym miejscu :)) a przecinać ich bym nie chciała :)))

report

martini
8 november 2014 at 14:05

no, w przedostateczności, powiedzmy;) Ananke, czasem lepiej raz ciachnąć, niż się męczyć nie wiadomo ile;)

report

Ananke
8 november 2014 at 14:13

to prawda lepiej ciachnąć, pytanie czy jest się ciachanym czy ciachającym :)))

report

ApisTaur
8 november 2014 at 04:02

nie sposób zapobiec bólowi / który już się zdarzył / czas jest jak pociąg / który odjeżdża o minutę za wcześnie by nam zagwizdać na dowidzenia / erupcja jest tylko naszym małym kataklizmem/:)

report

Ananke
17 october 2021 at 17:06

też prawda :))

report

zuzanna809
2 december 2014 at 19:45

... najgorzej, jak wrzód nie chce pęknąć...jak pęknie, to już ulga...:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register