17 september 2013

poetry

Ananke
Ananke

O jeden krok za daleko


Było w pobliżu,

lśniło tysiącem bajecznych odcieni,
szepcząc o cudownym istnieniu,
iluminacji nieodkrytych doznań.

Mocą niewzruszonych praw,
rozprysło się jak szkło,
zostawiając drobiny w oczach
i te dziwne kłucie, gdzieś pomiędzy
czuciem i odrętwieniem.

W kleszczach bezradności
tępo wpatruje się w miejsce,
w którym horyzonty nieba i morza,
zamieniły się biegunami.

 
3.12.2011

Jaro
17 september 2013 at 19:26

tylko nie wiem dlaczego inwersje?:)

report

Ananke
17 september 2013 at 19:28

oj tam, dobra inwersja nie jest zła :) ale masz rację, zostawiłam tylko jedną :)

report

Jaro
17 september 2013 at 19:41

No tak to już jest w przyrodzie :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 september 2013 at 19:29

Meteoryt? A może UFO? Nic innego nie przychodzi mi do głowy:))) Pozdrawiam Autorkę :)

report

Ananke
17 september 2013 at 19:32

he he he ciekawe przypuszczenie, ale to nie to :)))

report

zuzanna809
17 september 2013 at 20:44

... no kłuje,, kłuje... nie powiem jak.:)

report

Ananke
18 september 2013 at 15:05

:)

report

best ja
17 september 2013 at 21:19

strach przed utrata jest proporcjonalny do wartości chwili :)

report

Ananke
17 september 2013 at 21:44

tak sobie myślę, że jedynym zabezpieczeniem przed utratą i strachem z tym związanym - jest nie posiadanie ......

report

fdds
17 september 2013 at 22:13

mroczny, smutny i jak zwykle obrazowy :)

report

Ananke
18 september 2013 at 14:26

bo światło i radość nie istniały by ez mroku i smutku

report

alt art
18 september 2013 at 12:45

krok do przebiegunowania..

report

Ananke
18 september 2013 at 12:51

mądry z Ciebie facet :)

report

Ananke
19 september 2013 at 22:06

ja go uważam za mądrego

report

Ananke
19 september 2013 at 23:47

Z całym szacunkiem :) pozwól, że sobie pozostawię ocenę, kogo uważam za mądrego a kogo nie

report

Ananke
20 september 2013 at 00:13

to tylko taka jego prowokacja :)

report

theodor kosmitek
18 september 2013 at 12:56

zgrzyta mi w pewnych miejscach. ogółem ok. emocjonalny przekaz. balans na granicy beznadziejności:)

report

Ananke
18 september 2013 at 14:22

coś Ci powiem w sekrecie ;) mnie też zgrzyta, ale co zrobić :)) jak będę umiała i jak do tego dojrzeję (oby) - to kiedyś napiszę to lepiej.

report

mua
18 september 2013 at 13:02

mua to tylko popatrzyłem na datę pod i ....no co będe dyskutowal jaka byłaś = sama wiesz i nie wracaj bo sie pogubisz hehehhhhh

report

Ananke
18 september 2013 at 14:25

:)) tak Mua, wiersz powstał na początku mojego pisania. Wiesz, zawsze mnie zastanawia jedna rzecz, że Czytelnik częstokroć traktuje wiersz, jak jakiś pamiętnik, dziennik, który odzwierciedla aktualne przeżycia czy emocje. Owszem po części tak jest, inaczej nie byłabym wiarygodna, ale to tylko po części...

report

mua
18 september 2013 at 14:28

....hahahhhhah sie ni etłumacz - mów jak było hehehhhehhh

report

Ananke
18 september 2013 at 14:29

hehehe dziękuję Ci bardzo jak będzie mi potrzebna psychoterapia to dam Ci znać :))))

report

mua
18 september 2013 at 14:45

” dramaturgis hiperbaktilus – tchórz wieki ”- król Julian - Pingwiny z Madagaskaru hehehhhhh

report

Ananke
18 september 2013 at 14:46

ja widzę, że jetseś fanem owej kreskówki :)))

report

ApisTaur
18 september 2013 at 14:41

feeria barw / eksplozja jasności / wywraca do góry nogami / zbyt śmiała zabawa /...fajerwerkami //

report

Ananke
18 september 2013 at 14:42

:)) jak się już bawić fajerwerkami to tylko na całego

report

mua
18 september 2013 at 14:51

zapewne nie znasz tej bajki .... powinna być głownie dla dorosłych ....pssst ....niech sie autorzy o tym nie dowiedzą i trzymają jak jest hehehhhh

report

Ananke
18 september 2013 at 14:57

znam znam i uwielbiam Juliana ;)

report

Ania Ostrowska
18 september 2013 at 22:01

a ja tym razem nic nie znalazłam dla siebie. Poza refleksją, że skoro wstawiasz wczesne wiersze, to chyba jesteś do nich bardzo przywiązana. Nie bardzo wierzę, żebyś sama nie widziała jak humorystycznie wręcz brzmi fragment "W oparach bezradności/ tępo wpatruje się w miejsce". :))

report

Ananke
18 september 2013 at 22:07

pewnie, że jestem przywiązana, a czy ten zapis brzmi śmiesznie - no jeśli Ciebie śmieszy - nie zamierzam z tym dyskutować, mnie bynajmniej do śmiechu z tego powodu nie jest

report

Ania Ostrowska
18 september 2013 at 22:40

no tak, nie będę ściemniać.

report

Ananke
18 september 2013 at 22:41

no to w tym miejscu nam nie po drodze

report

Ania Ostrowska
19 september 2013 at 06:45

a bardzo proszę, podyskutujmy :) Krzysztofie, ja rozumiem znaczenie, jednak to samo znaczenie można wyrazić w różny sposób, sformułowanie wybrane przez Autorkę w moim odbiorze jest bliskie egzaltacji, a ta ma rację bytu jedynie ujęta w cudzysłów, którego w tym tekście nie wyczuwam. Pozdrawiam :)

report

Ania Ostrowska
19 september 2013 at 17:39

nie zrozumiałeś mnie, albo nie przeczytałeś uważnie. Nie chodzi o cytaty. Napisałam o egzaltacji ujętej w cudzysłów - co oznacza świadome i instrumentalne wykorzystanie tej formy. Do tego potrzebny jest dystans. A tego, powtórzę raz jeszcze, w tekście nie wyczuwam. Żebyśmy się dobrze zrozumieli Krzysztofie, ja nie mam ambicji bycia najmądrzejszą, informuję jedynie o własnym odbiorze, mówiłam już o tym wiele razy i przy różnych okazjach.

report

Ania Ostrowska
19 september 2013 at 20:50

nieprawda, ja jestem nadzwyczajnie spokojną kobietą :) ale nie ma nic bardziej wkurzającego od tego, kiedy ktoś - i nieważne wcale że mężczyzna - z braku argumentów mówi: nie denerwuj się :)

report

Ananke
19 september 2013 at 22:13

Aniu, a w którym miejscu zaczyna się egzaltacja? I czy moment, w którym Ty ją odczuwasz to moment przypisany każdemu Czytelnikowi? Też nie lubię przesadnej egzaltacji, jednak według mnie, w tych słowach jej nie ma. Próbowałam oddać przytłaczający stan bezradności, bezsilności, kiedy z każdej strony tylko mur, strach i ciemność...

report

Ananke
19 september 2013 at 23:55

masz racje, stąd tyle nieporozumień między ludźmi. Gdzie dla jednych połowa skali, inni widzą ledwie jej początek, albo koniec.

report

Ananke
20 september 2013 at 00:19

ja nawet bym nie chciała mieć zawsze racji........

report

Ania Ostrowska
23 september 2013 at 00:02

Ananke, pytasz "a w którym miejscu zaczyna się egzaltacja? I czy moment, w którym Ty ją odczuwasz to moment przypisany każdemu Czytelnikowi?" wyjaśniając pojęcie "zbytnia wylewność w okazywaniu uczuć i nienaturalność w uzewnętrznianiu myśli" słownik posługuje się pojęciami "zbytnia" :) Nie wiem czy moje "zbytnio" przypada w tym samym miejscu, co innych Czytelników. nie ma chyba innego sposobu by się o tym przekonać jak wymiana informacji. Zwróć proszę uwagę, że w moim komentarzu 19 września o godz. 6.45 wyraźnie napisałam "w moim odbiorze"

report

Ania Ostrowska
23 september 2013 at 00:04

Krzysztof, no wiesz, ja jestem tylko miejscowa zołza :)

report

Ananke
23 september 2013 at 13:04

nie będziemy się tu przepychały o drobiazgi, obie się zgadzamy, że pewne odczucia możemy odczuwać w różnych miejscach. Pozdrawiam Aniu.

report

Ania Ostrowska
23 september 2013 at 18:31

Ananke, tak, nie będziemy, chodzi jedynie o to, żeby nie został osad. Już na samym początku ustaliłyśmy przecież, że mamy zasadniczo różne spojrzenia :) i dobrze, że jest jak jest :)) Krzysztof, nie rób tego, czy dedykacje nie są odrobinę egzaltowane? hehehehe

report

.
21 september 2013 at 20:33

i teraz już wiem skąd się bierze przebiegunowienie :)

report

szum tła
23 september 2013 at 18:58

Witaj Ananke. Białym wierszom przeszkadzają rymy. (kłucie - czuciem).....Jak dla mnie treść zbyt rozstrzelona. Trudno uczepić się czegoś namacalnego. Myślę że jakieś światełko w tunelu winno prowadzić czytelnika choćby w jedną stronę. Uważam też pogrubiona literę za zbędną. W poezji to krzyk - prośba autora o szczególną uwagę na tresć niesłychanie ważną. Tu nie ma takiej potrzeby. Pozdrawiam. Pozdrawiam.

report

Ananke
23 september 2013 at 19:40

powtarzasz się - już mi to napisałeś - co do bolda - a ja wyjaśniłam swoją postawę w tym temacie. Jeśli białym wierszom przeszkadzają rymy, uznajmy to a wariację wiersza białego ;) czasem po prostu trudno pozbyć się rymów. Zapamiętam radę. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register