26 august 2014

diary

Ananke
Ananke

o odbiorze rzeczy

Naszła mnie dziś taka oto myśl i prześladuje od rana:
Czy pisarz, fotograf, malarz otwierając galerię ze swoimi pracami/zdjęciami, powinien zakładać, (albo nawet zakłada), że oto będą oglądać jego dzieła sami fachowcy, ludzie znający kanony sztuk od podszewki i autorytety? (zatem oglądający dokonają jedynej słusznej oceny w przeciwieństwie do laików). Czy tworzy dla tej garstki arbitrów sztuki, bohemy, czy może dla każdego, kto po prostu czuje potrzebę przebywania wśród rzeczy pięknych, oglądania ich, przeżywania?  Idąc dalej, czy owi „fachowcy” w ocenie dzieła, nie będą się kierowali sympatiami i antypatiami? Własnymi, osobistymi preferencjami  i poczuciem jedynie słusznej, własnej racji?
Czy ktoś, kto nie odróżnia impresjonizmu od dajmy na to iluzjonizmu, to odbiorca mniej cenny? Mniej ciekawy? A może nawet niepożądany? Czy Czytelnik, który nie orientuje się w obowiązujących trendach, kanonach i współczesnych wymaganiach co do poezji/prozy, może wydać cenną, obiektywną opinię pomimo, że jest różna od opinii tych, co narzucają nam co jest passe, sztuką, bohomazem ect.?

Aśćka
26 august 2014 at 14:00

wydaje mi się, że jak się zna teoretycznie i praktyzcnie, to odbiera pełniej, albo może inaczej rzecz ujmując więcej, ale jak się nie zna, to też odbiera i ta niewiedza ma swoje plusy - no na przykład nie kombinuje za bardzo i powie, że bohomaz to bohomaz:)

report

Ananke
26 august 2014 at 14:11

o właśnie :) czasem obserwuję takie obrazki, jak jakaś zacna "rada mędrców" znudzona tym co do dziś, i poszukująca czegoś nowego, wyda jakiś wyrok w swej dostojności, że oto te kilka kresek do arcydzieło :) Inna "zacna rada mędrców", w obawie by nie wyjść na takich, co się nie znają, albo nawet śmiesznych i zacofanych, z powagą przytakuje tej pierwszej :). W ten sposób rodzą się kanony i obowiązujące trendy, które mamy naśladować

report

Aśćka
26 august 2014 at 14:59

nie "potępiałabym" w czambuł krytyki opartej, popartej wiedzą o konwencjach i technikach - czasem dopiero doświadczenie własnej bezsilności, lub konieczności ćwiczenia pokazuje jak wiele wysiłku twórczego, intelektualnego, fizycznego, emocjonalnego ktoś włożył, co więcej jak pięknie mu to wyszło. To co mnie odstręcza teraz, w sztuce obecnie to moda na rzygliwy strumień świadomości, rola autora sprowadza się do spisania niemal odruchowych czynności, na tym li tylko polega koncept, na spisaniu co mi we łbie zadynda, przypełznie, o tak, Jak dla mnie to trochę zbyt mało:) no niechby się trochę uformował..

report

Ananke
26 august 2014 at 15:04

nie chce, żeby wyszło na to, że odrzucam czy potępiam krytykę opartą na wiedzy itd. Dostrzegam jedynie jej mankamenty i niedoskonałości

report

Damian Paradoks
26 august 2014 at 14:10

spójrz na niewinne dziecko patrzące na cokolwiek i masz już odpowiedź ;) Wiedza 'ustawia'. Doświadczenie ciąży ołowiem. Większość rzeczy się jednak uczymy :) Docenić dobre wino nie jest zdolnością wrodzoną ;) ale usta się krzywią na złe i bez wiedzy :)

report

Ananke
26 august 2014 at 14:13

zgadzam się w całej rozciągłości :)

report

Damian Paradoks
26 august 2014 at 14:17

nawet gdy się zgadzasz jesteś ciągle pociągająca, księżniczko Ananke ;)

report

Ananke
26 august 2014 at 14:18

hahaha a niech Cię, że to ja taka jestem, co to raczej się nie zgadza ?:)))

report

Damian Paradoks
26 august 2014 at 14:20

idę narąbać drzewa bo wkraczamy w labirynt zmysłów ;)

report

Ananke
26 august 2014 at 14:22

:))))

report

Wieśniak M
26 august 2014 at 14:29

Strasznie tu dużo znaków zapytania Amanke:))- Odpowiadam za siebie W myśl własnego oglądu sytuacji. nie stanowią one prawd ostatecznych a jedynie pogląd na sprawę. A więc po koleji:) "Czy pisarz, fotograf, malarz otwierając galerię ze swoimi pracami/zdjęciami, powinien zakładać, (albo nawet zakłada), że oto będą oglądać jego dzieła sami fachowcy, ludzie znający kanony sztuk od podszewki i autorytety? "- Oczywiście że może przyjąć takie założenie, nawet jeśli dotychczasowe doświadczenie mówi mu coś innego. Choć równie dobrze, może nie mieć oczekiwań co do fachowości odbiorcy. Może liczyć też na zrozumienie, albo mieć nadzieję że odbiór będzie na tyle satysfakcjonujący że pozwoli mu coś do garnka włożyć;). " Czy tworzy dla tej garstki arbitrów sztukii, bohemy, czy może dla każdego, kto po prostu czuję potrzebę przebywania wśród rzeczy pięknych, oglądania ich, przeżywania z nimi? " - jeśli przyjmiemy takie zaożenie że tworzy właśnie dla nich to musimy przyznac że tworz jakby pod publikę- tę konkretną. I tu jest problem egzystencji danego artystu. Można przyjąć że stać go na to aby publikować dla tej garstki ludzi;)- "Idąc dalej, czy owi „fachowcy” w ocenie dzieła, nie będą się kierowali sympatiami i antypatiami?"- oczywiście że się będą kierowali. Wszak to iedna z podstawowych nizmiennych w dokonywaniu ocen. dopasują też do ogólnych trendów, porównają z innymi. Będą kierować się własnym gustem i własnym "dobrem" Wszak ocena to też rodzaj pracy podlegający ocenie. Dobry fachowiec dba o reputację:)) "Czy ktoś, kto nie odróżnia impresjonizmu od dajmy na to iluzjonizmu, to odbiorca mniej cenny? Mniej ciekawy? "- ależ skąd!- jest zwyczajnie większą niespodzianką. Domy bogatych lauków mogą być zapchane różnymi bohomazami :))"A może nawet nie pożądany?"- pożądany jest taki który zaspakają potrzeby- a więc bogaty, schlebiający, podnoszący na duchu etc.. "Czy Czytelnik, który nie orientuje się w obowiązujących trendach, kanonach i współczesnych wymaganiach co do poezji/prozy, może wydać cenną, obiektywną opinię pomimo, że jest różna od opinii tych, co narzucają nam co jest passe, sztuką, bohomazem ect." -Oczywiście że może po zdefiniowaniu słowa- cenny:)))

report

Ananke
26 august 2014 at 14:33

:) dzięki Wieś za wypunktowanie, oczywiście zadając te pytania też mam na nie odpowiedzi, ale interesuje mnie zdanie Trumlowiczów,, Twój punkt widzenia jest w wielu miejscach zbieżny z moim :)

report

Ananke
26 august 2014 at 14:36

a pytań jest tyle, bo ja od dziecka zadaję pytania i szukam odpowiedzi, tak mi zostało :))

report

Damian Paradoks
26 august 2014 at 14:39

tak, Wieśniak :) trening, przyuczanie, bycie na fali a nie pod nią, praca pozwalają pełniej odebrać. Widzę to po sobie gdy czegoś nie rozumiem. Rodzaj frustracji mnie chwyta za gardło. Zasiadam do roboty wtedy, bo bardzo pragnę odczuć co pozostaje niedostępne dla mnie. Podanie reki w takiej sytuacji jest zbawcze. Zależy jednak jak ręka jest podana ;) Niemniej jest jeden przypadek gdzie wszystkie kanony się walą: 'Król jest nagi' - krzyknął ignorant z tłumu ;)

report

Wieśniak M
26 august 2014 at 14:52

Ananke:))- Twoje pytania można potraktować czysto retorycznie. Stąd i odpowiedzi są zbieżne. Tych pytań pewną wadą jest to, że są postawione ogólnie. Nabrały by rumieńców dopiero po poznaniu czyją twórczość rozpatrujemy- wyłoniły by człowieka- artystę. Z całą pewnością na wszystkie pytania w zależności od spersonifikowanego podmiotu odpowiedzi prawidłowe mogą być na tak albo na nie:)))

report

Ananke
26 august 2014 at 14:54

nie są retoryczne, nadałam im ten uniwersalny wymiar, by móc rozpatrywać sprawy z wielu perspektyw

report

Wieśniak M
26 august 2014 at 14:57

Damianie:))- Na tym świecie jest całe mnóstwo rzeczy których nie rozumiem. Czasem życie mnie przymusi do poznania, Czasem dostaję "objawień" i nagle pojmuję nawet dość skomplikowaną materię. Ale przeważnie nie zawracam sobie nimi głowy. To samo dotyczy sztuki, poezji, grafiki etc. Przywołując tu muowskie- "odbieranie bebechami" - tak właśnie odbieram- intuicyjnie, zgodnie z własnym stanem wiedzy i poziomem odbioru. Kiedy czytam że coś co rozumiem jako x, jest w istocie y, a nawet dla niektórych z, zastanawiam się chwilę, ale nie spędza mi to snu z powiek:)))

report

Damian Paradoks
26 august 2014 at 15:18

doceniam bardziej tych którym uda się mnie wciągnąć w wir sięgania po więcej. Nie odrzucam od razu tych którzy działają destrukcyjnie na mnie. Powiedzmy do dwóch razy sztuka a nie jak w przysłowiu do trzech. Trzeci raz pozostawiam sobie na nieokreślone później by znów zacząć do dwóch tylko liczyć :) . Zwykle oddalam się bez wyjaśnień gdy coś jest nużące i gubi się w anonimowości wszechobecnego przekazu. Oczywiście że nie szukam jakiegoś gończego zrozumienia. Mam swoje poletka uprawne jak z nas każdy :)

report

deRuda
26 august 2014 at 14:42

"tworzę bo muszę, bo nie mam wyjścia, bo się uduszę, a nie dlatego, że chcę" te słowa powtarzało kilku wielkich artystów, trudno powiedzieć, który z nich był pierwszy :) i to wszystko jesli chodzi o twórców. Co do odbiorców, a w nosie mam co się komu podoba i tak rzucę się na to co podoba się mi i kropka ;) Owszem jest paru mistrzów, którzy przez sporą grupę osób są niezwykle poważani i oni mogą być jakimś tam odnośnikiem, ale wcale niekoniecznie :) do każdego obrazka pasują inne ramy i do każdego człowieka inne poglądy i sympatie :) jeżeli ktoś lubi tworzyć pod publikę (czasami bardzo wąskie grono) czemu nie, jak mu z tym dobrze, niech tworzy :) dla każdego jest miejsce :)

report

Ananke
26 august 2014 at 14:43

lubię deRuda Twój zdrowy rozsądek, tolerancję, trudno mi się nie zgodzić z tym co napisałaś :)

report

deRuda
26 august 2014 at 15:10

aaa jak zwykle zawsze o czymś jednym zapomnę :) a więc... a więc nie zapominajmy, że twórczość można w pewnym sensie podzielić na dwie równoległe drogi, i jedna z nich czyli czysto techniczny warsztat, może stanowić jak najbardziej miejsce typowej nauki od "wiedzących" - czyli patrząc z mojego ogródka, mogę sobie sama odkrywać sposoby malowania akwarelą, ale mogę też dowiedzieć się od innych, że maluje się nią mokre na mokrym, mokre na suchym, że fajnie działa sól, i żeby było białe to można użyć specjalnej gumy - nie muszę tego stosować i często ludzie dochodzą do własnych technik wykorzystania akwareli itp. ale jak najbardziej warto o tym wiedzieć :)

report

Damian Paradoks
26 august 2014 at 15:22

przyjemności też mamy prawo szukać ;) deRuda. Odkrywanie co już odkryte. Jednak świadomość że inni to już zrobili ma w sobie coś z racjonalnej pokory ;)

report

deRuda
26 august 2014 at 15:58

od dłuższego czasu uważam, że samo poszukiwanie i droga jest ciekawsze niż odnalezienie i cel :)) gra jest ciekawsza niż wygrana, choć też cieszy :) tak to uczy pokory, ale nie odbiera przyjemności :)

report

Nevly
26 august 2014 at 15:29

myślę Ananke, że masz rację... są laicy i są znawcy, tylko, że to właśnie ci laicy kupują tomiki, żeby czytać np. wiersze do poduszki doszukując się w nich kawałka siebie lub kawałka swojego życia, a skoro te wiersze do nich w jakikolwiek sposób docierają, chociazby do garstki z nich, to już sukces i oznacza to, że warto próbować je tworzyć, no a znawcy (koneserzy)... cóż ... potrafią jedynie je oceniać... możliwe, że bezbłędnie i fachowo... i chociaż to bardzo ważne, to nie zawsze najważniejsze...

report

Ananke
26 august 2014 at 16:14

nie tylko laicy kupują tomiki i inne arty :) ale stanowią większość siłą rzeczy

report

jeśli tylko
26 august 2014 at 16:03

Oglądając/odbierając tylko to na czym się znam - zagrodziłabym sobie większość świata :) Więc z założenia będę chodzić w różne miejsca.

report

Ananke
26 august 2014 at 16:13

:)) cała Ty

report

jeśli tylko
26 august 2014 at 16:16

i chyba bym się ciut nudziła :))) ( to ja cała jestem jak na patelni? :)))

report

Ananke
26 august 2014 at 16:18

:))) ano ;p poszukam tylko sporej tej patelni :)))

report

jeśli tylko
26 august 2014 at 16:46

i miękko wyściełanej :))

report

mua
26 august 2014 at 16:20

" Ananke, 26 sierpnia 2014 o godzinie 10:16 ja też nie dałam rady, Mua urządziłeś tu nam wykład, przytaczasz naukowe teorie, przez co przynudzasz, a podobno to ja mam na trumlu tendencje do lania Ananke, 26 sierpnia 2014 o godzinie 12:14 Mua w istocie mój komentarz wydaje się teraz oderwany od rzeczywistości, nie mniej jednak, ja zawsze wiem o czym mówię, więc w tym przypadku również. Jeśli "nie wiem" to się nie wypowiadam " sorki napisałem to samo w swoim tekście = zazdrośnica ;p

report

Ananke
26 august 2014 at 16:22

wiesz co Mua, czasem to mi po prostu opadają łapy i wszystko inne co opaść może, zmilczę, potraktuję jak rozkapryszonego chłopca i skarcę jedynie spojrzeniem ;/

report

mua
26 august 2014 at 16:33

jasne " Oczywiście o ile cokolwiek w danym tekście nas ( mnie ) zafrapuje na tyle, iż zechcemy wpisać naszą pozytywną, lub negatywną ocenę ( także samo w przypadku samego plusowania lub minusowania coś musi w danym tekście nas: zafrapować, zaskoczyć , zniesmaczyć itp.). I naprawdę ludzie !!! ;)) Niech to wreszcie do kogokolwiek dotrze!!! Ja w swoich: komentarzach, wypowiedziach ( czy w podniesieniu palca w górę lub w dół ) odnoszę się, czy mogę się odnieść do: tekstu ( jako całości ), do: wycinka tekstu, tematu, współgrania tytułu z tekstem itp. Mogę się również kierować : sympatiami, antypatiami, widzimisiem, uprzedzeniami , bebechem itp. Podobnie jak i każda inna osoba . Zresztą często do komentu dodaję zdanie, że jest to mój subiektywny punkt widzenia, ale mój ;)). ( Jednak wydaje się że mało kto to rozumie ). A jeśli wstawiam plusa, bez komentarza – wtedy jest okij? Podobnie z pocztówką, grafiką, zdjęciem itp" to wycinek tekstu ode mnie, którego nie czytałaś ... i wiesz nie wrzucam tego bo mam anse = ja i tam mam za mało czasu na komenty u siebie , a temat. frapujący = mam wiele innych pomysłów heheh pozdrawiam serdecznie ;))

report

Ananke
26 august 2014 at 16:45

Mua nie mam absolutnie Ci za złe, ze coś Ci się w moim pisaniu nie podoba, nie zaprzątam sobie tym głowy, nie oczekuję Twoich plusów, jeśli sądzisz, że się za to dąsam na Ciebie, to te twoje psychologiczne wykłady i mądrości są do niczego, bo źle odczytujesz intencje. W tym wypadku "opadły mi łapy", ze względu na styl, w jaki demonstrujesz swoje poglądy

report

mua
26 august 2014 at 16:51

sorki " mówiąc językiem psów tropiących - idziesz dolnym wiatrem " Poniedzielski ;))

report

Ananke
26 august 2014 at 16:54

zmilczę....

report

mua
26 august 2014 at 17:01

heheh czyli , cały PO PISIORA

report

alt art
26 august 2014 at 17:38

z szatni lepiej widać..

report

Ananke
26 august 2014 at 17:52

a żebyś wiedział Alcie :) lepiej widać, lepiej słychać

report

deRuda
26 august 2014 at 17:53

o to to, zwłaszcza po premierach i wernisażach, jak goście wychodzą ;)

report

theodor kosmitek
26 august 2014 at 17:42

czasem znawcy i naukowcy próbują nadać sztuce ramy, osąd etc. sęk w tym, że każdy z nich wrzuca kamień w ich studnię, i nikt nie usłyszał jak uderza o dno; (tak nawiasem mówiąc nie swoimi słowami). a sztuka istnieje dzięki odbiorcy jakiekolwiek posiada imię, pozdrawiam:)

report

Ananke
26 august 2014 at 17:53

to cenne co napisałeś: "sztuka istnieje dzięki odbiorcy"

report

theodor kosmitek
26 august 2014 at 17:55

spopulizowanie terminu sztuka mija się z jej celem, byciem, oddziaływaniem. tak miem siem wydaję:)

report

Ananke
26 august 2014 at 18:00

w spopularyzowaniu sztuki jako tako nie widzę nic złego, bo mogła zajrzeć nawet pod strzechy , nie jest tylko dla wybrańców, natomiast sam termin "sztuka" - chyba masz rację i stał się nieco oklepany, wyświechtany

report

theodor kosmitek
26 august 2014 at 17:59

trzeba by było zaglądać głęboko w naturę: twórcy, jego dzieła i odbiorcy? tu pytanie raczej z natury tich etycznych chyba?

report

theodor kosmitek
26 august 2014 at 18:01

raczej skłaniam się ku populizmowi tzn. wyjaśnianiu istoty kreacji..

report

theodor kosmitek
26 august 2014 at 18:04

i dodam, że to BE:))

report

issa
27 august 2014 at 13:11

Mam wrażenie, że, wśród nieskończenie wielu innych rzeczy, bardzo między innymi (rzecz jasna lub niejasna, jak to tam sobie woli) można również zastanawiać się przy tym zapisie z dziennika nad tym, jak czasami hierarchizacja może stać się zaułkiem, zamiast otwarciem.

report

Ananke
27 august 2014 at 13:13

to prawda Iss, czasem na siłę, bo przecież gdzieś sklasyfikować trzeba, jakby ta rzecz bez tego istnieć nie mogła

report

issa
27 august 2014 at 13:13

Chyba jedynie bowiem wtedy, gdy widzenie "gorszy / lepszy" jakoś najdziczej zdominuje patrzenie na nadawanie i odbiór, krytyk "musi" stać się np. z definicji kretynem, a prostaczek - mędrcem.

report

issa
27 august 2014 at 13:14

Lub na odwrót.

report

Damian Paradoks
27 august 2014 at 13:15

a co wnoszą tautologie, Issa? ;) (rzecz jasna lub niejasna,)

report

issa
27 august 2014 at 13:16

Ananke :) Klasyfikować w znaczeniu "próba odpowiedzi, jakie coś jest" i klasyfikować w znaczeniu "decydować, czy jest do dupy" / "jest boskie" - to mogą być jednak dwie odmienne przestrzenie. Tak przynajmniej może się wydawać.

report

issa
27 august 2014 at 13:16

(Moment, Damian)

report

Ananke
27 august 2014 at 13:19

słusznie, to dwie odmienne przestrzenie klasyfikacji, :)

report

issa
27 august 2014 at 13:20

Inaczej mówiąc, jasne dość, że bez próby zlokalizowania siebie, zorientowania się, czy jestem, bo ja wiem, na wierzchołku góry czy w dolinie, tobym raczej marnie skończyła :d Zgoda. Natomiast, jednak, dla mnie jakaś "konieczność" orzekania po tej autolokalizacji, czy wierzchołek góry jest "gorszy" od doliny czy może na odwrót - to konieczność, hm, raczej mocno konwencjonalna.

report

issa
27 august 2014 at 13:22

Jeszcze zatem inaczej: tak samo mogę orzec odmienność jak dodupność czy boskość, jak jedno i wybrane z drugich. Ja wolę orzekać odmienność. Reszta - dla mnie stała się bardzo odległa.

report

issa
27 august 2014 at 13:24

Okej, teraz Damian. No dla mnie, tutaj, kontekstowo, niejasna, ponieważ nazbyt ogólnikowa. W jakim znaczeniu użyłeś - tutaj, a nie gdzie indziej - słowa "tautologia"? Mógłbyś doprecyzować?

report

Ananke
27 august 2014 at 13:27

Iss samoświadomość (skorzystam z Twojej skali wierzchołek, dolina) to już inna kwestia. Historia zna wiele przykładów, gdy ktoś pisał, malował etc. nie mając pojęcia o swoim geniuszu, czy to dobrze czy źle? odpowiedź nie jest jednoznaczna. Geniusz świadomy geniuszu może spocząć na laurach, osoba nieświadoma, będzie poszukiwać, starać się itd. Oczywiście to bardzo dalekie uproszczenie i zaledwie wycinek rzeczywistości, ale taki scenariusz też jest możliwy

report

issa
27 august 2014 at 13:34

"Historia zna wiele przykładów, gdy ktoś pisał, malował etc. nie mając pojęcia o swoim geniuszu, czy to dobrze czy źle?". heh. Dobrze. Źle. Gorzej. Lepiej. Jeśli będę mieć do czynienia z jakimś dziełem, to czemu mam się zastanawiać przy nim / wobec niego akurat nad tym, czy to dobrze czy źle, czy autor arta ma pojęcie o własnym geniuszu, w dodatku takim, wobec którego i ja mogę być bez pojęcia o jego geniuszu :d? Zamiast rozglądać się, zastanawiać, co widać, kiedy patrzę na art, kiedy się z nim spotkałam?

report

Damian Paradoks
27 august 2014 at 13:37

:) Issa. Gdy piszesz i dopełniasz do całości to przekaz niewiele wnosi. Staje się logiczną prawdą i (tak lub nie - w jednym sformułowaniu) Bez takiego sformułowania czyta mi się łatwiej. Zwracam na to uwagę bo robisz to systematycznie :)

report

Ananke
27 august 2014 at 13:41

Iss mam na myśli nieco inne znaczenie dobrze/źle, niż to, które ujęłaś wyżej. Zacytuję sama siebie : "Historia zna wiele przykładów, gdy ktoś pisał, malował etc. nie mając pojęcia o swoim geniuszu, czy to dobrze czy źle?" - Mam na myśli rozpatrywanie tego zagadnienia z poziomu twórcy, tzn. czy będzie wpływało to na jego rozwój, tworzenia doskonalszych prac - a przez to Ty jako Odbiorca ponosisz niejako konsekwencje obcowania z lepszym/gorszym artem

report

issa
27 august 2014 at 13:42

A tędy, Damian :) Rozumiem, że to może drażnić lub zaciemniać. Pytanie może brzmieć, czy tak samo Ty rozumiesz, że może i coś rozjaśniać, komuś innemu niż Ty. Oprócz tego, że dopełnienia utrudniają odbiór Damianowi :) Możliwe, że np. ułatwiają go mnie ;d

report

issa
27 august 2014 at 13:46

Okej, Ananke :) Spróbuję podążyć za Tobą. Który art wg Ciebie jest gorszy, a który lepszy: Twój "labirynt" najświeższy spoza dziennika, ten, pod którym rozmawiałyśmy również, czy Twój tekst "o odbiorze rzeczy", czyli ten, przy którym rozmawiamy teraz?

report

Damian Paradoks
27 august 2014 at 13:52

Issa, jeśli jestem jedyną osobą która zwróciła Ci na to uwagę, możesz zapomnieć ;). Widzę że podejrzewasz mnie o to że nie pomyślałem o innych ;) . Czytelność tekstu dotyczy każdego :)

report

issa
27 august 2014 at 13:55

Damian, mam pamięć jak żółwica. No, czasami jak Morla, więc z zapominaniem może być różnie. Jestem też wystarczająco mocno egotyczna i zarazem wystarczająco mało egotyczna :d, by z zainteresowaniem przyjmować zwroty uwagi ;) Żaden problem. Po prostu, zaciekawiające.

report

Ananke
27 august 2014 at 13:57

o boziulko, Iss :) jeszcze nie o to mi chodzi. Powiedzmy, że jestem przekonana, że piszę po prostu super, mam poczucie swojego geniuszu i talentu, wówczas nie rozwijam się, nie poszukuję, nie staram się dociec czy można lepiej, bo po co? Zatem spoczywam na laurach i tłukę ten swój styl do usranej :)) Ktoś kto poszukuje, będzie próbował się uczyć, rozwijać, :)

report

issa
27 august 2014 at 14:00

Natomiast z tym: "Czytelność tekstu dotyczy każdego" - to już byłby zgrizz(ly) ;d. Bo ja jestem zwierzę, które wierzy jedynie temu, czego może dotknąć łapą, nosem. I jak żyję, Każdy widać się objawiał różnym ludziom, podczas gdy niedźwiedzia - olał. Znikał najwyraźniej, kiedy mnie widział. Dlatego dla mnie Każdy - to twór nader mało interesujący. Zbyt mało możliwy dla mnie, bym się nim jakoś szczególnie miała przejmować :)

report

issa
27 august 2014 at 14:01

dobra, cokolwiek ma jeszcze być tu czy [nie;d] być, to na razie, przejściowo beze mnie. real! [kic :p]

report

issa
27 august 2014 at 19:06

Ananke :) yhm, rozumiem.

report

Ananke
27 august 2014 at 19:24

Iss uwielbiam moment, kiedy ścieżki naszego pojmowania rzeczy spotykają się wreszcie w jednym punkcie :)

report

issa
27 august 2014 at 19:30

:)

report

theodor kosmitek
27 august 2014 at 13:48

wtrącę się tutaj delikatnie i powiem, że: rozmowa o walorach estetycznych lub nazwijmy to przeżyciach odbiorcy w kontakcie z przedmiotem, sztuka jest bardzo śliskim tematem, a wręcz czasem komicznym, nie ujmując dyskutującym.

report

issa
27 august 2014 at 13:50

:d zrobiłeś to. bardzo delikatnie

report

Ananke
27 august 2014 at 13:53

Teodor :) ten temat to część składowa wszystkich tych co chcący/nie chcący obcują ze sztuką wszelakiego rodzaju i kalibru :) Nawet jak to komiczne, warto próbować się z tym zmierzyć

report

theodor kosmitek
27 august 2014 at 13:51

kontakt ze sztuką to temat czysto intymny:)

report

theodor kosmitek
27 august 2014 at 13:52

ups. chiba siem letko poślizgnąłem:))

report

issa
27 august 2014 at 13:56

:d najlepszego dla kosmitków, Kosmitku :)

report

theodor kosmitek
27 august 2014 at 13:57

również Isko najlepszego:)

report

issa
27 august 2014 at 19:06

:)

report

Bazyliszek
27 august 2014 at 23:06

dla mnie sztuka nie ma plci, wieku czy tez jakis zasad, czesto czyta sie komentarze "tak pisano za Mickiwewicza", sami daja dowod, ze cos sie zmienilo, i kto byl az tak odwazny, aby pojsc na szafot? Gdyby Vincet dzisiaj zyl, bylby miliarderem, a umarl biedakiem, jak Bach, Mozart i Wagner zmienili muzyke i tak przed chwila Beatles, ktorych wrzeszczacy dlugowlosi, a w 60-tych mieli bardzo krotkie, kto i kiedy cos zmienia? wg mnie, gdy nie masz odwagi cos innego stworzyc, nie jestes artysta:)

report

Ananke
28 august 2014 at 10:38

dokładnie, trzeba mieć odwagę :) dzięki za głos Bazyliszku

report

Eva T.
27 august 2014 at 23:21

przeczytalam tytul i pomyslalam o odbiorze rzeczy z pralni ;))) hej, Ananke :) ja tam nie wiem, nie znam sie...odczuwam bebechem ;)))

report

Ananke
28 august 2014 at 10:37

hehe Wiesiowi zawdzięczam te oczekiwania, że u mnie też o szatni :))))

report

ApisTaur
28 august 2014 at 11:17

usuń ogonek z 'czuję' / 'niepożądany' // Kwestia, którą poruszyłaś, jest tak nierozstrzygnięta, jak dylemat z jajkiem i kurą. Ze sztuką jest tak, że podlega modom, popyt kształtują marszandzi, galerie i owi znawcy-krytycy. Walory estetyczne nie zawsze idą w parze z pięknem ogólnie pojętym. Na ogół o gustach się nie dyskutuje, więc o tym co jest dobre, decyduje większość, choć wcale nie musi być lepsze od czegoś nieuznanego. No i teraz wpadamy na zdanie 'miliony much nie mogą się mylić', Trudno więc jednoznacznie rozstrzygnąć Twój dylemat. (Nie czytałem przedmówców, więc może powtarzam kwestię). Pozdrówki , i po prostu twórz tak, jak uważasz że powinnaś tworzyć, na pohybel snobistycznym koneserom. :)

report

Ananke
28 august 2014 at 11:42

[dzięki za uwagę co ę"] Apis napisałeś dokładnie to o czym ja pisze, tylko innymi słowy ( i bez znaków zapytania) :) Dzięki za głos i masz rację na pohybel! :)

report

ApisTaur
28 august 2014 at 11:49

popraw jeszcze 'niepożądany" //:)

report

Jaro
29 august 2014 at 19:31

ile widziałaś filmów lub czytałaś książek, które Cię wciągnęły , a które znawcy uznali za wspaniałe?

report

LadyC
29 august 2014 at 19:41

a ile takich, których nie uznali? wtedy to dopiero jest odkrycie i jaka przyjemność

report

Ananke
29 august 2014 at 19:56

Jaro, odpowiem Ci tak, wszyscy wiedzą jaki sukces odniosła J. K. Rowling, swoją powieścią fantasy "Harry Potter" (mnie osobiście to nie zachwyciło, odpuściłam po kilkudziesięciu stronach). Chyba w zeszłym roku czytałam gdzieś, że Rowling wydała inną książkę pod pseudonimem i okazała się ta książka zupełną klapą. Wnioski sam wyciągniesz :))

report

Ananke
29 august 2014 at 19:58

Lady otóż to :)) i odkrycie i przyjemność :) Choć żeby oddać prawdzie zadość, czasami znawcy się znają :)

report

gabrysia cabaj
29 august 2014 at 19:58

bo nieważne co, nieważne jak, ważne Kto:)

report

Eva T.
29 august 2014 at 20:20

a ja ciagle poszukuje tworczosci (np. malarstwo, muzyka, poezja), ktora tylko mniejszosc zna i jestem happy, gdy cos wyjatkowego znajde (jak dla mnie)...no i czasami nawet sie takim skarbem podziele ;)

report

Ananke
29 august 2014 at 20:22

czasem Evo takie nieoszlifowane diamenty są najlepsze :)

report

Eva T.
29 august 2014 at 20:29

o tak :) Ananke, "Harry Potter" tez nie czytalam (moze kiedys sprobuje, ale mnie nie ciagnie)

report

Ewa
30 august 2014 at 12:54

Czy nie jest cenny każdy komentarz? Nawet taki, z którym się trudno zgodzić pobudza do myślenia, działania :)

report

Ananke
30 august 2014 at 12:56

Ewa jest, nigdzie nie twierdzę, że nie jest

report

Ewa
30 august 2014 at 13:03

I ja się podpiszę, że jest ! :) Pozdrawiam serdecznie :)

report

Ananke
30 august 2014 at 13:06

:) Ewa trochę już tu jestem, i mogę powiedzieć, że nigdy nie uciekam od dyskusji, szanuję odmienność poglądów, wygłaszam swoje i bronię ich, próbuję zrozumieć odmienność, inność od mojego postrzegania i jestem otwarta na sugestie :) i krytykę

report

Damian Paradoks
30 august 2014 at 13:11

nie każdy komentarz jest cenny, Ewa. Jednakże anonimowość cholernie deformuje zjawisko. Jest zawsze jednak garstka tych którzy obojętnie w jakiej roli i habicie wyrażają się koherentnie i szczerze od siebie :)

report

Ewa
30 august 2014 at 13:12

Otwartość ze spokoju płynąca ubogaca każdą stronę :)

report

Damian Paradoks
30 august 2014 at 13:14

tak, Ewa :) Złość też ma swoje miejsce w życiu - burza przelotna latem ;)

report

Ananke
30 august 2014 at 13:16

tak - Damianie masz rację - nie każdy komentarz jest cenny :)

report

Ewa
30 august 2014 at 13:26

Złość jest wyrazem bezsilności wobec własnych emocji. Komentarz pisany w gniewie uderza w tego, kto go napisał, to tylko kwestia czasu. Taki komentarz jest informacją i jako taki staje się cenną wskazówką o autorze..

report

Ananke
30 august 2014 at 13:29

:)) trudno się z Tobą Ewo nie zgodzić, oczywiście masz rację. Jednak czasami sytuacja niejako wymusza ostrzejszą retorykę, Biblijne nadstawianie drugiego policzka nie leży w mojej naturze, jak większość, atakowana - bronie się.

report

Damian Paradoks
30 august 2014 at 13:32

chyba każdy z nas jak to jest gdy 'w gniewie' , Ewa :) byleby nie przeciąć delikatnej nitki która nas łączy :)

report

copelza
30 august 2014 at 15:28

powiedzmy, że pewne dziedziny sztuki, a zwłaszcza współczesna muzyka symfoniczna:) przerasta mnie i to o cały kosmos.

report

Ananke
30 august 2014 at 15:30

witaj Copelza :) dzięki za głos

report

AS
30 august 2014 at 21:55

kiedyś - dawno, dawno temu - uczono mnie, że Bóg stworzył ludzi na obraz i podobieństwo swoje; przez lata dręczyło mnie pytanie: w czym jesteśmy podobni do Boga? przecież żaden ludzki przymiot nie przystaje do boskiej wielkości... dzisiaj już wiem, że to umiejętność tworzenia czyni nas podobnymi do Stwórcy... naszym dziełom daleko jest do doskonałości, ale jako odbiorca sztuki, laik - bez kompleksów szukam śladów tego, co przez artystę zostało lepiej lub gorzej stworzone, czegoś, czego nigdy przedtem nie było, a jest...

report

Ananke
30 august 2014 at 22:10

"umiejętność tworzenia czyni nas podobnymi do Stwórcy" - zastanawiające słowa :), dzięki As

report

Aśćka
31 august 2014 at 15:51

Ananke, odpisałam, przepraszam.

report

Ananke
23 september 2014 at 23:48

:*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register