6 january 2012

poetry

sam53
sam53

treść








czas w konwulsjach dygocze nade mną
wśród błyskawic czerwienią się zorze
grzmot ze świstem przeszywa w pół ciemność
piorun spala się sam aż po zgorzel

zgrzyta jaźń kulą ognia trzebiona
kłęby dymu ze światłem się gryzą
nagle głos ni spod spodu ni z ponad

siostro proszę dożylnie 

prednizon


Małgorzata Krupińska-Nowicka
6 january 2012 at 09:25

Piekło...

report

sam53
7 january 2012 at 12:37

raczej powrót z piekła....

report

sam53
7 january 2012 at 12:38

a druga możliwość...tylko szczypało....:)) dzięki za odwiedziny

report

sam53
7 january 2012 at 12:53

podejrzewam, że to tylko przedsionek...

report

sam53
7 january 2012 at 12:59

znaczy się/im dalej w las ...tym mniej drzew:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register