na moich wyspach Bożego Narodzenia
wierzę w pół litra samogonki
a później to już raczej w cuda
w śledzia na talerzu
albo jeszcze w morzu północnym
w opłatek wierzę
w smażonego karpia
kawałek chleba
wierzę w choinkę i kolędy
"bóg się rodzi" śpiewam
czasami nawet dwa razy
wracam później do stołu
i staram się znów wierzyć w cuda
wyobraź sobie wcale się nie nudzę
Nie lubię świąt i też się nie nudzę:)
report
peel...bardzo lubi święta:)) dzięki An:)
report
Wiem - to wynika z wiersza:)
report
ja niestety bardzo lubię, a niestety krótko trwają i potem znów cały rok trzeba czekać----- z tym, że w tym czekaniu też się nie nudzę ;) zabieram sobie wierszyk :)
report
Meris:)...bardzo proszę...wesołych i zdrowych świąt:)
report