27 november 2011

poetry

sam53
sam53

przynajmniej

dzisiaj nikt nie chce zagrać ballady
dźwięk gitary odfrunął w nieznane
wiatr w kominie już ciszą się karmi
świerszczom czas się kojarzy ze spaniem

jesień koncert przeniosła na grudzień
chyba z deszczem się kłóci o nuty
chociaż z mrozem za bardzo po grudzie
wolny termin ze śniegiem na luty

mógłbym z wiosną umówić ją jeszcze
a najlepiej na chwilę choć z latem
wtedy zbudziłbym z drzemki dwa świerszcze
niech na smyczkach zagrają sonatę

Magdala
27 november 2011 at 15:11

dla mnie: "jesień przeniosła koncert na grudzień" - i pozbywamy się inwersji. ale to Twoja inwersja. podoba się i tak. pozdrawiam.

report

sam53
28 november 2011 at 09:55

inwersja jest po to by zachować średniówkę po czwartej sylabie...dziękuję, że podoba się właśnie tak:)) pozdr:)

report

Bogna Kurpiel
27 november 2011 at 15:27

Z dużą przyjemnością czytam - niech zatem zagrają dwa świerszcze na cztery ręce. Pozdrawiam.

report

sam53
28 november 2011 at 09:56

o ile mają ręce...niech grają:))pozdr:)

report

Emma B.
28 november 2011 at 10:04

rozmarzyłam się, warto było poczytać

report

sam53
28 november 2011 at 10:46

dziękuję za miły komentarz:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register