20 july 2026

poetry

sam53
sam53

młodość to zapach twoich włosów i niepoliczone spadające gwiazdy

lubię lato - ciepłe lipcowe wieczory
księżyc w pełni na pogodę
nasze rozmowy w tonacji żabiego rechotu
słowa którym nie trzeba przestrzeni
.
aby odnaleźć przyjemność w istnieniu blisko siebie
lubię kiedy zdejmujesz ze mnie nieśmiałość
przymykając oczy podczas pocałunku
wilgotny wiatr od rzeki i świerszczą muzykę
.
kiedy w czułych spojrzeniach rozbieramy się z przyzwyczajeń
wiążąc wczorajszą rzeczywistość z nadzieją na jutro
tak jakby miłość wciąż dochodziła do siebie w otwartych ramionach
a stęsknione siebie serca tkały namiętność młodych ciał

2026-07-20

Sorrowhead (ex Cheval)
21 july 2026 at 16:12

Tak na trzydzieści procent podrasować Twoje teksty i jest celujuący, nie kojarzyć ze skalą szkolną. Czytam od dawna i doceniam.

report

Jaga
22 july 2026 at 12:15

Sam to nasz (trumlowski) naczelny Poeta liryczny :))

report

sam53
26 july 2026 at 22:06

30 procent...niewiele!

report

sam53
26 july 2026 at 22:07

Liryka to podstawa:))

report

Jaga
27 july 2026 at 10:29

Oj tam, oj tam, nie bądź taki skromny :))

report

belis
25 july 2026 at 11:00

Jest w tym żabi urok, lubię żaby.

report

sam53
26 july 2026 at 22:08

letni zmierzch koniecznie z rechotem...pół życia :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register