kiedy jesień dotyka przedwcześnie
schną pod płotem łopiany i osty
babie lato ucieka przed wrześniem
kładąc szronu igiełki pod oczy
w pajęczyny zwieszone w jałowcach
w saradele chochoły na rżyskach
niby jesień wydaje się obca
niemniej jednak cudowna i bliska
nawet kiedy cię zmarszczką uraczy
bądź tak dobry rozgrzeszyć ją jeszcze
i włos siwy na skroni wybaczyć
tak jak liście zrzucone przedwcześnie
Jesień kalendarzowa jak jesień życia potrafi zaskoczyć. ładny wiersz..
report
z podziękowaniem :)
report
W pewnym wieku jesień/ ktoś kocha i ją szanuje/ kolory umości we się/ aż serce czerwień poczuje :))
report
serdecznosci Jaga :)
report
:))
report
Uwielbiam jesień. Pozdrawiam.
report
jesień jest piekna...pozdrawiam :)
report
Pięknie malujesz...
report
nie zawsze, ale staram się ...dzięki piękne :)))
report
Pięknie piszesz, faktycznie malujesz słowem, bez udziwnień, tak jak kiedyś pisano. Pozdrawiam serdecznie.
report
Szukam tego kiedyś... rzeczywiście trochę podobieństw jest...pozdrawiam :)
report
Dobrze, że są, ja akurat zawsze lubiłam i będę lubić to co dawne, sprawdzone i piękne. Pozdrawiam serdecznie :)
report
to brzmi bardzo poważnie...pozdrawiam równie serdecznie :))
report