9 september 2024
upał ona i deszcz
wczoraj w samo południe
upał przekroczył granicę akceptacji
żar z nieba rozlewał się strumieniami nawet w cieniu
zmywał po drodze rozgorączkowane myśli
rynsztokiem spływały trupy niedokończonych zdań metafor
nawet połamane wykrzykniki wygniecione przecinki zduszone kropki
zdarzały się czarne worki z nieokreśloną zawartością
bezlitosne słońce paliło ziemię
powietrze skwierczało
odór przepoconych skojarzeń unosił się w nim bezwolnie
nagle sfrunęłaś
to była najszczęśliwsza chwila wpisana w gorące popołudnie
na brzegu dłoni pojawił się płatek śniegu
błyskawicznie zmieniając się w kroplę wody
usadowiłaś się po środku dłoni jakby tam było najwygodniej
ostatki chłodu wniknęły w skórę
poczułem ogarniający mnie chłód
lodowaty sen powoli owijał mnie swoimi mackami
rano obudziłem się w szalonym deszczu pocałunków
całuj jeszcze
2 march 2026
wiesiek
1 march 2026
Jaga
1 march 2026
wiesiek
26 february 2026
Jaga
23 february 2026
Jaga
22 february 2026
jeśli tylko
20 february 2026
Jaga
17 february 2026
jeśli tylko
16 february 2026
Jaga
14 february 2026
Jaga