kiedy słońce i wiatr snują się nad horyzontem
w pogoni za jakimś buro-szarym listkiem
opowiadają zmęczonym codzienną wędrówką chmurom
o ulewnych deszczach
o niekończących się mżawkach zmieszanych ze śniegiem
zaplątują jesienną aurę w nagie drzewa
zatrzymane rozczochrane myśli wiążą starą pajęczyną
wyjętą z dziurawych parasoli
a gdy wieczorem przykładam ucho do poduszki
budzą sny
w tej wielowymiarowej przestrzeni gotują się pomysły
pragnienia wiersze
cisza też ma swoją moc
kończy jak zwykle czas
sny kolorowe..
report
z czasem nabierają kolorów :)
report
a ja czekam na śnieg i choć odrobinę mrozu ;( te jesienie już nie takie, czasem zza mgieł wyłaniał się świat jak z bajki w promieniach słońca, więc i o zimie też nie mam dobrego zdania, "a to wszystko nie tak, nie tak. erzac, cholera, nie" klimat ;))
report
śnieg jest, a w zasadzie był...już pada deszcz:)))
report
u mnie to jeszcze pieśń przyszłości, też szybko topnieje, kiedy się pojawi... kiedy ściśnie mróz i mógłby się choć chwilę utrzymać, to zazwyczaj nie ma opadów :)) ale ponoć w tym sezonie ma namieszać El Nino i wszystko może się zdarzyć, jak znam życie, będzie ekstremalnie :))
report
jak dla mnie cisza ma moc szczególną
report
ale nie muszę zmieniać...swoja moc też jest szczególna :)
report