zapach kwiatów wplecionych we włosy
słodycz warg rozchylonych w pół słowie
i ten szept który budzi wśród nocy
pożądania jedyną odpowiedź
oddechami zatańczmy we dwoje
myśli wzlecą jak ptaki w obłokach
w deszczu kroplą cię miła upoję
nawet w burzę będziemy się kochać
w dłoniach przynieś pieszczotę najmilszą
niech namiętność ma jedno oblicze
noc przy tobie wydaje się chwilą
jakże krótką by miłość wykrzyczeć
Ładnie erotycznie, Sam. :) Za ile sprzedasz? :) Aha - dałabym "w półsłowie" kursywą. ;)
report
jedzie wiersz po kliszach. jak jasne diabli. za bardzo, jak na moje apetyty. jedyne, co tu jest przy mnie ujmujące, to "w dłoniach przynieś pieszczoty kotylion". reszta - wygląda kontentowanie się umysłu skończonym leniwcem na gałęzi. niby nic w nim nie ma złego. ale - jednak, z mojego punktu widzenia - pod warunkiem, że nie jest wyłącznym motywem. dobrego.
report
inwersja: "pieszczoty kotylion" zmieniłabym na: "kotylion pieszczoty" i masz wtedy piękny rym wewnętrzny :)) ale i tak się podoba. :)
report
i mi także ta erotyka podoba się:))
report
Ladnie...nastrojowo! :))
report
:)))
report
dziekuję Wszystkim za komentarze:))
report