15 february 2012

poetry

sam53
sam53

w tym wypadku morału nie będzie

czasami pośród mgieł poranków
 przekracza się tajemne kręgi
 z wiarą że miłość nawet z żartu
 już jest na wyciągnięcie ręki
 również wydaje się być słuszną
 teza wyjęta z dna szuflady
 że miłość gnije pod poduszką
 niezbyt dojrzałym jabłkiem zdrady

 czasami z głupiej zachłanności
 choć ta przywarą zwykle bywa
 budzi się miłość do miłości
 a wtedy trzeba ją ukrywać 
tak niespełnienie rodzi żądze
 od nich po nocach swędzą plecy
 z miłością wiążą się pieniądze
 a bez pieniędzy tylko dzieci

budleja
15 february 2012 at 15:21

morał sam się napisał:))

report

sam53
15 february 2012 at 23:09

:)) morał napisał sam:)

report

Wieśniak M
15 february 2012 at 15:40

dzieci to bogactwo którym chętnie się dzielimy;))

report

sam53
15 february 2012 at 23:11

oczywiście najpierw należy to bogactwo pomnożyć:))

report

Miladora
15 february 2012 at 22:13

No i nawet nie potrzebuję morału, Sam. :))) Życie go bez przerwy pisze. :) Kupiłam za buziaka. :)

report

sam53
15 february 2012 at 23:12

Miladora:)...ostatni raz tak tanio:)))

report

Miladora
15 february 2012 at 23:16

:)))))

report

sam53
15 february 2012 at 23:54

a tekst powstał przy piosence kabaretu ELITA..."bilans musi wyjść na zero"...:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register