12 february 2012

poetry

sam53
sam53

opowieść krakowskiego poety



myślałem by odwrócić księżyc 
czas żeby patrzył drugą stroną 
i nie tam żeby dla pieniędzy 
raczej dla sławy gdy szaloną 

z taką poleciałbym nad ziemię 
może jak Ikar bliżej słońca 
na skrzydłach po laurowy wieniec 
obłokom mógłbym zmieniać postać 

z ptakami ścigać się w przestworzach 
z wiatrem na prędkość iść w zawody 
i więcej świata ludzi poznać 
póki  się czuję jeszcze młody 

przepraszam cię księżycu stary 
chciałem być sławny dzięki tobie 
ty każdej nocy widzisz Paryż 
a ja się szwendam po Krakowie

Bogna Kurpiel
12 february 2012 at 23:42

Co tam Paryż, bliżej jest nam do Wiednia. Raz się szwendałam po Krakowie i całkiem przyjemnie się szwendało. Dobrego:))

report

sam53
13 february 2012 at 21:32

Paryż został wymuszony przez rym:) dobrego:)

report

Miladora
13 february 2012 at 00:01

No, ja znam tylko jedną szaloną - SzalonąJulkę z Krakowa. :))) Cholerka, wyswatałabym Cię, Samie. Zwłaszcza że pięknie śpiewa. :))) Ech, no to powłóczę się dzisiaj z Tobą po Krakowie... ;) Buźka :)

report

sam53
13 february 2012 at 21:34

chętnie skorzystam...dawno w Krakowie nie byłem:)

report

czy to ważne ?
13 february 2012 at 01:21

to co może jakiś browar albo wino na plantach ?

report

sam53
13 february 2012 at 21:36

bakers:)...nie ma sprawy...peel już się cieszy:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register