nie zbiera się z pola gorzkich przyzwyczajeń
żniwa ukończone wychłostane ziarna
klepsydra i złotem potrafi obsypać
gdy w nocy głodnemu chleb się czasem przyśni
nie skleja się tęczy bez kropel po deszczu
wilgoć sama w sobie spragnionym rozkoszą
choć wodą pogardzą ci co żywią szczęście
takim ością w gardle ryba powszednieje
nie znikaj po słowie które tylko tobie
wypowiem w afekcie nieskończonej frazy
miłością zaskarbisz nawet trędowatą
a jeśli prawdziwa to i noc za mała
Bardzo ładnie płynący biały 12-zgłoskowiec. :) Doczekałam się. I biorę na pniu, Samie. :) Buziak. :)
report
za przedmówczyniami:))
report
"nie skleja się tęczy bez kropel po deszczu" - niby oczywiste a jakie celne:)))
report
czytam samie53, czytam...
report