8 february 2012

poetry

sam53
sam53

chyba kupię nowe buty

zanim opuszczę pomarszczone kształty
i myśl utopię w swoim martwym morzu
spojrzę za siebie jak osioł uparty
co nie chce ciągnąć zbyt ciężkiego wozu

i na nic baty ani ponaglania
choć twarz zmęczona nie ukryje lęku
bo niepotrzebnie strach oczy przysłania
gdy świat się kończy linią widnokręgu

więc nic naprzeciw nie będzie protestem
bunt też nie ruszy posad wyobraźni
śmierć tuż za progiem zapyta czy jestem
gotów do drogi


buty wciskam właśnie

Miladora
9 february 2012 at 00:25

Do licha, ale nas wzięło na tematy. ;) Ty też się szykujesz do drogi, Sam? Zwolnij, bo jeszcze tyle wierszy trzeba napisać. ;))) Jedna uwaga odnośnie spójności - choć twarz nie ukryje lęku, to niepotrzebny strach, a nie "bo niepotrzebny" - tak myślę. ;) Wiersz kupiłam, ale buty wrzucam w kąt - ani myślę je włożyć jeszcze. :))) Buźka :)

report

Wieśniak M
9 february 2012 at 05:55

ja mam wszystkie za ciasne;))

report

Konrad Redus
9 february 2012 at 10:40

galowy mundur być musi

report

budleja
9 february 2012 at 12:16

i krawat tysz:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register