ALL WORKS Poetry (10)
About me

17 september 2011

poetry

Katarzyna
Katarzyna

monologi (6)

moje wspomnienie o tobie
w talii staje się coraz smuklejsze
skóra na jego przegubach
jest już taka przezroczysta
[znikasz powoli w
atmosferze duszy]
jest jak garść wody
co wyślizguje się spod palców
kiedy chcę ją uchwycić
albo jak puch
owocującego latem mniszka
uciekany wiatrem
[zapominam cię już,
tylko te pocałunki jeszcze…
na dłoniach]
jest jakby iluzją tła
co rozpada się tysiącem iskier
o kanty obłej pamięci
a czasem plątaniną linii
naśladujących fale – nieskończoną
[smutek mi nie ciąży raczej,
tylko niedosyt]

Istar
17 september 2011 at 22:00

ładnie :) czytam bez szczerozłota, miłego wieczorku

report

Katarzyna
17 september 2011 at 22:07

dziekuje, wzajemnie :]

report

Wieśniak M
17 september 2011 at 22:38

dwa pierwsze wersy bardzo, potem trochę(dla mnie )przegadane, wiele ciekawych momentów w tekście:)

report

Janusz Opyrchał
9 december 2011 at 17:42

Całość bardzo eteryczna, tak lubię i już :))

report

Kajus
9 december 2011 at 17:45

niedosyt ... zawsze ma pod górkę :))) pozdr. K

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 december 2011 at 17:46

Kasiu, podoba mi się Twój pomysł na określenie tej zażyłości...:). W drugim wersie przestawiłabym trochę słowa, a mianowicie "w talii" przerzuciłabym z początku na koniec tej linijki. To ja. Ty nie musisz. Wiersz jak najbardziej udany.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register