10 october 2011

poetry

Emma B.
Emma B.

Afryka bez cierpienia

bezkres po linię horyzontu
wydmy unoszą się obiecując zmianę
z każdym podejściem
rudy piasek przekreślony cieniem
nie zatrzymuje się w dłoni
agresywne kwiaty kaleczą nogi
pustynia
wymazuję z pamięci nitkę autostrady
udaję, że nie ma powrotu
że namiot rozbili beduini
butlę z gazem przysypało sirocco
miejsce jedynego drzewa dającego cień
podajemy sobie jak tradycję
na próżno czekam na kurtynę wieczoru
gwiazdy zaskakują nagłym pojawieniem
teraz rozumiem Camusa
tylko tutaj można czytać Obcego
rozmawiać z Małym Księciem
pod granatem nieba

gabrysia cabaj
10 october 2011 at 09:14

Barbaro - bardzo mi się podoba ten tekst - jakbym doświadczyła

report

Emma B.
10 october 2011 at 09:37

ale się ucieszyłam z tego komentarza

report

Istar
10 october 2011 at 09:27

i mnie zauroczył, specjalnie się zalogowałam, wrażenie niesamowite, dotykalne

report

agnieszka_n
10 october 2011 at 09:29

ciekawe odniesienie... "agresywne kwiaty kaleczą nogi"- spodobało się. dziękuję i pozdrawiam.

report

Wieśniak M
10 october 2011 at 10:02

Nigdy nie byłem w Afryce...o przepraszam - właśnie wróciłem;)))

report

Emma B.
10 october 2011 at 10:08

jesteś rozbrajający, dzięki

report

Miladora
10 october 2011 at 13:46

Zobaczyłam to, a jednocześnie zobaczyłam też sceny z różnych filmów i książek. "Pod osłoną nieba" chociażby... ;) Basieńko - "Obcego/Exuperego" - ten rym można łatwo usunąć, kasując "Exuperego" - małego księcia nie trzeba dopowiadać. ;) A co by było, gdybyś wykorzystała to "pod osłoną nieba"? W ten sposób - "tylko tutaj można czytać Obcego/ rozmawiać z Małym Księciem/pod osłoną nieba? ;) Buziaki - z przyjemnością przeczytałam, Basiu. :)

report

Emma B.
10 october 2011 at 14:28

tak miał być zlikwidowany, ale pod osłoną nieba to nie to, w Afryce nie ma nic bardziej nieskończonego i otwartego niż niebo, ono nie osłania, przed nim się trzeba osłaniać. Nasze niebo jest osłaniające, tamto nie wystawia cię na paraliżujący upał i przestrzeń gwiezdną - w każdym razie ja tak to czuję. Exupery nie wziął się z przegadania tylko z mojej wielkiej i doświadczonej niewiedzy współczesnej młodzi

report

Miladora
11 october 2011 at 20:50

"Pod osłoną nieba" to książka i film o Afryce. Tragiczna w sumie i z "osłoną" nie ma nic wspólnego - tam jest afrykański skwar, piach, kurz, cierpienie, zagubienie, hałas, śmierć prawdziwa i śmierć osobowości. I jest czasem niebo - afrykańska noc. Mnie się ten film nasunął przy czytaniu, ale w sumie nie piszesz o dramatach, więc faktycznie może tu nie pasować. Ten wers "pod granatem nieba" jest dobry. ;)

report

Emma B.
11 october 2011 at 22:41

właśnie tytuł mówił, że Afryka to nie tylko cierpienie, to też normalne życie i piękna przyroda i nie zawsze okrutna

report

An - Anna Awsiukiewicz
10 october 2011 at 21:27

Bardzo obrazowo:) prawie tam byłam:)

report

elunia
10 october 2011 at 22:32

Witaj - nigdy nie byłam w Afryce i nie wiem czy chcę być i czytać tam Małego Księcia -w Twoim wierszu jest sucha i zła dość obrazowo, choć może zbyt oznajmiająco - ale może taka jest Afryka pozdrawiam

report

Emma B.
10 october 2011 at 23:17

Afryka jak wszystkie kontynenty ma różne oblicza, tu piszę o pustyni, o jednym jej aspekcie. Nie jest zła, jest taka sama jak każda przyroda, są kolce i owoce, a pustynia musi być pusta z definicji. Wszystkie ekstremalne zjawiska fascynują, ogrom piasku po horyzont też.

report

Ame
11 october 2011 at 19:27

wystarczy przeczytać i zamknąć oczy... ;-))) wyobraźnia nie ma granic... ;-))))*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register