ALL WORKS Poetry (5) Photography (6)
About me

3 november 2011

poetry

BEA
BEA

GRYPISKO

 
Minęły cztery potężne dzionki,
A grypa siedzi jak gość za stołem.
Wyjada wszystko: kluski z rosołem,
Kotlet schaboszczak, dziób wciska w słomkę

I nawet soku nie chce zostawić.
To ci perfidna! Wredne grypisko.
Już ja cię dzisiaj  na wysypisko
Wyniosę wieczór. Bo mnie nie bawi

Taka zabawa! Już dość gościny!
Dość chorowania! Inny przystanek
Znajdź sobie proszę! Wyjdź już na ganek,
Załóż kalosze i odwiedź innych.

Wieśniak M
3 november 2011 at 19:59

grypa usiadła na moim nosie/ układa drewna na w nosie stosie/ stosem chusteczek zasłany stół/ na prośby pyta jakbym się czuł/ gdyby mnie ktoś wyrzucał z gości/ odpowiedzi nie czeka- dalej się mości...;)

report

28brrr10
3 november 2011 at 20:06

ja bym proponował puścic grypę bez kaloszy :):)

report

lajana
3 november 2011 at 21:48

O, przepraszam, protest! Dotyczy puenty! "odwiedź innych." Foch! ;-)

report

Konrad Redus
3 november 2011 at 23:03

ech te teściowe :P

report

sam53
4 november 2011 at 18:45

interpunkcja...po przecinku...z dużej?

report

Darek i Mania
6 november 2011 at 00:32

ja jej nie chcę -nie jestem gościnny ;)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
6 november 2011 at 22:05

Też kiedyś coś napisałam o grypie i moim buncie...:)))

report

BEA
3 march 2012 at 23:41

:)) teraz taki czas grypowy.. mam nadzieję że wszyscy jednak omijacie grypę wielkim łukiem:))) życze dużo zdrowia wszystkim:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register