13 january 2012

poetry

Arwena
Arwena

odwrócenia kształtów

pytasz czy rozumiem kiedy otwierasz drzwi wychodzę pierwsza 
czekam przy zlewie rozcieńczając noc do świtu

potykam się o kartony w które spakowałeś wczoraj a pleśnieje do jutra 
nic nie wyrzucam będziemy pamiętać jak dużo uzbieraliśmy za czas 
wart każdego grosza

lubię zapach świadomości parzy się teraz w kubku była ziarnem
zmielonym w twojej głowie każdego ranka kiedy siadam obok gorąca 
przykładasz lód

zostaję na później

Miladora
14 january 2012 at 03:06

Naprawdę już nie wiem, kto pisze lepiej - Ty, czy Istarka. ;))) Biorę. Z jedną uwagą - "w które spakowałeś wczoraj" - "wczoraj" kursywą. ;) Buziaki. :)

report

Istar
15 january 2012 at 20:06

buziaki Mi :))))

report

P
15 january 2012 at 00:09

z klimatem i tak po kobiecemu - w końcu pisze kobieta :)

report

Istar
15 january 2012 at 20:06

martwi mnie to w końcu... dzięki Piotrze :)))

report

Leszek Lisiecki
15 january 2012 at 20:12

Coraz lepiej coraz cieplej :)) Mimo przykładanego lodu :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register