Arwena
ALL WORKS Poetry (186) Prose (3) Photography (5) Postcards (2)
About me Friends (3)

26 december 2011

poetry

Arwena
Arwena

dni na podobieństwo swoje

parady miłości więdną poza miastem
tam się garną zboża między kochanków
i wyłuskują dzieciątka z wiotkich skorupek

kobiety biesiadują na kolanach rycerzy
w zimne zbroje więdną  delikatne calie
wpinając biodra między zardzewiałe trzaski

koloruję wycinanki z trawy
moje chabry dosięgają nieba
piją błękit
maki więdną na brzuchu
przesiąkając czerwienią
w głowie szumią drzewa 
ptaki rozdmuchują pióra na wiatr
niosąc w zakątki słowa
wypłukane z wierszy

z mgły rozpuszczonej 
w nagim słońcu
prześwituje nadzieja

przez halkę widać smukłą 
sylwetkę cienia

odchodzi

Wieśniak M
26 december 2011 at 14:35

W zimnych zbrojach - jędrnieją delikatne ciała:))))

report

Istar
26 december 2011 at 19:02

:))) dzięki W Wierny :))

report

Szel
26 december 2011 at 15:07

czarodziejka slowa:))))))))))))))) piekny wiersz Marzenko

report

Istar
26 december 2011 at 19:02

jak fajnie że Ci się spodobał :* :))))0

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
26 december 2011 at 17:46

parada absurdów :) Zazdroszczę łatwości dobierania słów :)

report

Istar
26 december 2011 at 19:03

:)))) dziękuję Małgosiu :)

report

Konrad Redus
27 december 2011 at 20:11

Natare ma rację, magiczne

report

Istar
28 december 2011 at 07:22

dzięki Kondziu :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register