12 december 2011

poetry

Arwena
Arwena

skradziony

żeby tak słowa miały moc
której od nich oczekuję
ciepłe łapy
szerokie plecy i głowę na moich udach
w chwilach zwątpienia usta bliżej ucha
wilgotne słowa wchodzą łatwiej do serca

pożądam na odległość
wypalam ostatniego papierosa 
po skończonej frazie na s 

może jesteś kobietą?
nic o tobie nie wiem
a kleję się do szyby jak wycieraczka
po kim te łzy do cholery?
i zimno

nie wjadę w tłum bez świateł
by wyłowić twoje spojrzenie
z miliona zamkniętych powiek
pod którymi obietnice
dojrzewają do płaczu

Arwena
12 december 2011 at 14:13

haha ;) uwielbiam pękać wiersze, ale tego nie zniknę ;) buź kocie ;)

report

Kajus
12 december 2011 at 14:15

no to ... dałaś popalić guzikooka ...:))) cudo :))) pozdr. K

report

Florian Konrad
12 december 2011 at 15:20

Ten tytuł może lepiej zabrzmi bez ,,został" ?

report

Istar
12 december 2011 at 19:34

może

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register