2 december 2011

poetry

Arwena
Arwena

czarny zenit

wypisał się 
w osiemdziesiątym siódmym dostałam pióro
nic nie trwa wiecznie 
nawet najlepszym wypada kiedyś jeden lot w dół

czarne przypinają się na chwilę
nie kupuję ze względu na kolorowość
której oczekuję w dowolnym czasie

zostają figury
po literach wiem jakich unikać słów
pisać z pamięci i nie powtarzać puent


niemy leży na fałdkach wersów
 po raz pierwszy oblizałam śmierć z lukru

Wieśniak M
2 december 2011 at 12:56

muszę tu wrócić:)))

report

Arwena
5 december 2011 at 09:01

wróć :)

report

Wieśniak M
5 december 2011 at 09:03

jestem:)))

report

Anna Maria Magdalena
2 december 2011 at 12:56

:)))

report

Arwena
5 december 2011 at 09:01

Aniu :)

report

Meris
2 december 2011 at 13:27

Czytałam z rosnącą ciekawością.Końcówka mnie troszeczkę rozczarowała,ale tylko troszeczkę.Moim zdaniem wiersz zasługuje na uwagę.

report

Arwena
5 december 2011 at 09:01

dziękuję :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register