wypisał się
w osiemdziesiątym siódmym dostałam pióro
nic nie trwa wiecznie
nawet najlepszym wypada kiedyś jeden lot w dół
czarne przypinają się na chwilę
nie kupuję ze względu na kolorowość
której oczekuję w dowolnym czasie
zostają figury
po literach wiem jakich unikać słów
pisać z pamięci i nie powtarzać puent
niemy leży na fałdkach wersów
po raz pierwszy oblizałam śmierć z lukru
muszę tu wrócić:)))
zgłoś
wróć :)
zgłoś
jestem:)))
zgłoś
:)))
zgłoś
Aniu :)
zgłoś
Czytałam z rosnącą ciekawością.Końcówka mnie troszeczkę rozczarowała,ale tylko troszeczkę.Moim zdaniem wiersz zasługuje na uwagę.
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś