znajomy prowadzi gospodarstwo
młody chłopak
poświęcił złote łańcuchy
i wypasione BMW
w kościele
odprawiają mszę
prowadzi matkę pod ramię
nigdy się nie ogląda
ojciec gdyby żył
zrobiłby to teraz za niego
ucałował jej dłoń
i zaprowadził na chór
dzwoni do mnie
opowiada o zmierzchu lata
które ugania się za słońcem
po złotych polach
już ścinamy warkocze moim pannom
śmiech to nie rozmowa
ale nikomu nie żal
straconych minut
szklanka zmielonych orzechów
laskowych
dwie szklanki mąki
pszennej
pół szklanki cukru
masło najlepiej te prawdziwe
trzy jajka zdecydowanie kurze
śmietany tyle co kot napłakał
wanilia wyciśnięta z laski
trzy garście śliwek
z drzewa sąsiada
to jest dobry dzień
spokojny
dzieci w pokoju obok
śmieją się we mnie
usypia strach
a świat do którego
nie ma klucza
innego jak kruche
ze śliwkami
wygląda moim oknem
przeładne zakończenie.
report
przeładnie dziękuję :)))
report
napłakał, Arweno;)
report
dziękuję Gabrysiu :))
report
:)*
report
Po co orzechy do ciasta/ mam na nie alergię niestety/ więc dla ciasta - basta/ i choć wierzę że wypiek wyborny i pierwszy/ pożywię się, pochwalę po zjedzeniu wierszy:))))
report
Wiesiu :*
report
"to jest dobry dzień" ;))
report
był :)
report
ciesze się, że znalazłam ten wiersz, bo stanowi piękne zakończenie pięknej niedzieli :) tylko napisałabym "ucałował jej dłoń" zamiast "ucałował ją w dłoń" :)
report
dziękuję Aniu :) skorzystałam :)
report
:))) jeszcze "w" wywal :)
report
;)))
report
dziękuję
report
ha przepis jest tylko jeszcze mogłabyś upiec :) ja obiecuje zjeść ;) pamiętam jak jako dziecko zadzierałem nosa do góry aby podejrzeć kto tam w chórze śpiewa - wypatrywałem te młodsze :) ciepły text
report
upiekłam i zjeść było komu ;))) dziękuję Darku
report
tak prosto otworzyłaś skomplikowany zamek...:)
report
:)))
report
świat niedostępny tym z blokowiska, piękne
report
dziękuję Barbaro :) ps proszę dodaj sobie jakieś zdjątko w profilu :))))
report