Focus
ALL WORKS Poetry (8) Prose (3)
About me

Zmiana sposobu prezentacji

13 february 2014

poetry

Focus
Focus

To co istnieje.

Już wyszeptałaś
to co istnieje
ja wykrzyczałem
oczami "tak"
a więc tak będzie
chodź się boimy
nie kłam to widać
strach złączył nas
już nie pamiętasz
co wyszeptałem?
to co istnieje
oczyszcza łza
morze jak echo
wiatr mocno wieje
nic nie mówiłaś
krzyczałaś "tak"
nawet nie mrugnęłaś
umknęła łezka
morze szalało
włosy kradł wiatr
to co istnieje
na morzu spokój
dzisiaj na plaży
(...)

--- full text ---

13 february 2014

poetry

Focus
Focus

Janczar.

Wyciągam starą
i okurzoną
zsuwam ją z szafy
biorę na bark
kładę na stole
obok tych brudów
pośrodku ruin
spalonych drzew
dzisiaj to nie ja
to pisze janczar
kołtuny włosów
na rękach krew
lepią się palce
krzepnieje szybko
już na literkach
czerwieni lep
moimi dłońmi
przez moje serce
po mych literkach
po ruin kwiat
mogę tak patrzeć
nóż mam przy gardle
siedzi tu janczar
(...)

--- full text ---

3 february 2012

prose

Focus
Focus

Fragment...(3)

Wszedł do domu. Nie mógł się odnaleźć. Nie potrafił znaleźć ani jednej części siebie, która była by w stanie funkcjonować bez tej kobiety. Zapetlił swój umysł i zmusił go do wykonywania chociażby podstawowych czynności. Ściągnął płaszcz i usiadł. Zaparzył herbatę, podobno herbata z kwaśną paradoksalnie cytryną poprawia humor, bzdura. Zanim włączył komputer słyszał juz to denerwujące brzęczenie miliona wiatraczków stworzonych do chłodzenia tego ustrojstwa. W radiu jak zwykle leciało to komercyjne gówno. Chciałby zrobić to jak na francuskich filmach, wyciagnąc stary okurzony winyl Édith Piaf umieszczając go bez słowa w gramofonie, a potem spokojnie zadumać się nad pisaniem. Zgadzała się tylko Francja, reszta tej klitki i syfu nie nadawała się nawet do nagrywania niskobudżetowych filmów pornograficznych. Spojrzał za okno. Po całej okolicy hulał roszalały wiatr i miotał wszystkim jakby miało się zapowiadać na jakieś efektowne zakończenie tego dnia. Nie zapowiadało sie, liście miotały się obok jego zapętlonych myśli i wszystkie razem uderzały co chwilę o szyby wydając jakiś tępy gwizd. Tyle było efekciarstwa w tym samotnym wieczorze. Nie mógł pisać, nie potrafił zebrać myśli. Nie było gwiazd, nie było chodźby malutkiego, przyjemnego szumu który mógłby go popchac w stronę artystycznej zadumy. Tylko gitara w tle koiła jego lęki. Jakby ona sama na niej grała, jakby jakieś (...)

--- full text ---

3 february 2012

prose

Focus
Focus

Fragment...(2)

Drżacym głosem, kurczowo trzymając jego dłoń, w końcu zadała to jedno pytanie. - Chcesz wreszcie odejść ? Uciec gdzieś daleko ? - Jego piwne oczy lekko spoważniały, ale nadal milczał. Spoglądał gdzieś za horyznot, jakby w pogoni za płynącą rzeką. - Odpowiedz proszę! - dodała trochę załamując głos. Odwrócił się. - Hmmm czy ja chciałbym odejść ? Nie. Oczywiście, że nie. Nie chcę odchodzić, a tym bardziej napewno nie uciekać. Przed czym ? Czy może przed kim ? Przed miłością ? Przed Tobą ? To bez sensu - oburzył się lekko - ludzie odchodzą tylko w jeden sposób - znów wzrokiem podążył za rzeką - a ja mam jeszcze coś do zrobienia, i nawet kiedy uznasz że uciekłem, po prostu stchórzyłem, ja będę pamiętał o tym by wrócić... I wrócę, jeśli mi starczy czasu. Na pewno wrócę... - Chciała załagodzić całą tę nerwową sytuację, ale on mówił dalej. - Wolałbym raczej zwariować. Zapomnieć się i zgubić wśród ścieżek w pobliskim parku. Zapomnieć kim jestem, i jak ważną rolę mam do spełnienia, zapomnieć nawet jak to jest kochać. Cały problem w tym, że miłość uskrzydla, żaden człowiek przecież nie umie latać. Chciałbym się poprostu zapomnieć, przestać coś znaczyć. - Ale dla mnie znaczysz bardzo dużo, jeżeli nie wszytko, więc czemu?! - wtrąciła szybko Lilie - Właśnie daltego. Żeby nie wzlećieć zbyt wysoko i nie straić Cię z oczu... Żeby w tym miłosnym uniesieniu nie zapomnieć (...)

--- full text ---

3 february 2012

prose

Focus
Focus

Fragment...

Obudził się póżno. Nie czuł się zbyt dobrze, było jakby ciemniej, troche głośniej niż zwykle. Usiadł na łożku i chwycil butelke. Odłozył ją szybko, wystawił obie dłonie przed siebie i patrzył. Patrzył i niedowierzał. Drżały w jakimś amoku, szalone nie chciały ustać. Usmiechnął się szeroko i cicho do niej wyszeptał - widzisz to, widzisz? Popatrz jak pieknie tańczą. Poleczka czy walczyk jakiś cudowny, nie to krakowiak chyba. - Patrz mówie! - krzyknął do niego - nie przewracaj teraz tych kartek, nie czytaj poezji, patrz na moje dłonie! - wy szyscy patrzcie jak pieknie tańcza, stargane jak drżą szalenie na pochybel wszystkim! - Płakał. Usiadł na podłodze. Łzy spadały gdzieś w poblizu rozsypanyc wczoraj pigułek. Czyste łzy. Rozumiał wszystko, już teraz wiedział. W pokoju prócz niego nie było nikogo. Sprobował wyciągnąć je przed siebie jeszcze raz. Choć płakał one drżały bez końca. Przez łzy wyszeptał jeszcze - Widzisz to Matko? Widzisz? Czy widzisz jak marsz mi odgrywają? Bezczelne ! Ja nie mam nad nimi władzy... już nie mam. Matko czy Ty... to widzisz? - otarł łzy, osunął się na podłoge - Ja głupi, Ty widzisz, Ty widzisz... przecież Ty wszystko widzisz...

3 january 2012

poetry

Focus
Focus

Nie zasnę.

Nie zasnę.



Nie zasnę
już nigdy
zbyt cena wysoka
i kwiaty 
wciąż wody
tak pragną
bez końca

nie dane
odsyłać
nie pragnę 
i wiem
do końca
po kresy
nie szklany 
to klosz

darownie
nadana pętelka
(...)

--- full text ---

24 august 2011

poetry

Focus
Focus

Pętla.

Pętla.


Ty w słów zachłannym potarganiu
do góry wyciągasz mnie
za pętlę co mam ją na szyi
co z pępowiny uwiła się

na wanny dnie szkarłatny włos
i bym nie marszczył nagą mam brew
ogolisz nago wyciągniesz mnie
na dłoni serce w panele krew...

15 july 2011

poetry

Focus
Focus

Ruiny

Ruiny 







Cięta kręta stal
linki drabinki
kolcze druty
bierz na cel i pal
zdradne mury
tej reduty

Kafle mono w szach
kible krany i zlewiki
bierz na cel i pal
w imię sztuki
w rytm muzyki

Szczotka miotła kij
śmietnik stary zardzewiały
(...)

--- full text ---

5 june 2011

poetry

Focus
Focus

Klacze.

Klacze.









rumorem 
słońca 
zerwane 
klacze

galopem
szczęścia
suną
przez garb

w maści 
edenu
z wiatrem 
(...)

--- full text ---

5 june 2011

poetry

Focus
Focus

Wstyd.

Wstyd.






Wytrzeszczone 
mam oczy,
wytrzeszczone 
po skronie,

harmonija, 
fajki dymek,
akordeon,
wódki spaw.

Boskie dusze
przepocone,
boskim Bogom
będzie wstyd,

a te serca 
(...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register