|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
A mosty w Nowym Orleanie jeszcze śpią
Ulica, skrzyżowanie, światła, podmuch wiatru smagający policzki. Trzeba podnieść kaptur, poszukać w kieszeni rękawiczek. Motorniczy wygląda na zaspanego. Przez chwilę zastanawiam się, czy nie poczekać na drugi tramwaj.
Podwyższona radiacja, bo nie umiem myśleć o słońcu inaczej, takie nieliterackie skrzywienie nabyte w czasie studiów, nastraja na bardziej optymistyczne wibracje.
Myśli łapią się w pułapki, ale sprytnie umykają przez brak prawdziwej interpunkcji, tej na ekranie komputera, niekiedy jeszcze kartki. Niezapisane wyciskają tylko ślady elektrycznym impulsem w neuronach. Wystarczy uspokoić aksony, ale święty spokój nigdy nie daje spokoju. Szczególnie pełnej emocji poetyckiej duszy.
Wyrzucić z siebie sieć skojarzeń, łowić nowe, aby oglądać z zaciekawieniem tęczowe łuski niespełniającej marzeń zawartości. Biec dalej, ze świadomością, że trzeba znaleźć miejsce na bukiet ulubionych kwiatów, dzbanek herbaty i cukiernicę.
Za dużo i za szybko na cztery łapy, jeśli czuję się lwicą lub zabłąkanym kundlem; zależy, co przynosi dzień, skóra decyduje o percepcji zmysłów.
A miałam napisać wiersz. Recenzja jednej z najcieplejszych książek w mieście musi poczekać. „Pomyślę o tym jutro.” W końcu w Nowym Orleanie jest noc.
ależ pędzisz Lajano :)). świetny tekst. brawo! tak, proza. tak! ja przepuszczam autobusy, żeby "zatrzymać"pogadanie, żeby zdążyć :D buziaki!
report
;) Ale to tramwaje mają więcej poezji. Doszukuję się w nich duszy: gadają, mruczą, marudzą, podpowiadają strofy piosenek - kochane warszawskie tramwaje! Dziękuję Magdalko! Buziaki!
report