10 june 2011

prose

przemubik
przemubik

papierosy

Zapaliwszy papierosa Agata wydmuchała dym z ust. Wiedziała, że papierosy szkodzą. Nie mogła jednak przestać palić. Dzień bez nikotyny był dla niej nie do wytrzymania. Siedziała,stała, leżała  chodziła - popalając. Płuca bolały ją z okropnie. Nie wiedziała jednak jak przestać. Gdy papierosa nie było miała kaca nikotynowego.
"mój przyjaciel - papieros, mój wróg - papieros...nie wiem sama co jest lepsze. Bez niego ciężko, z nim też"
Gdy czytała na pudełkach od papierosów etykietki typu :"palenie zabija" lub "Twój farmaceuta pomoże rzucić Ci palenie", miała ambiwalente odczucia, mówiła sobie :" o co im chodzi z tymi nalepkami, rozporządzenie ministra Zdrowia - a komu to pomaga? e tam i tak umrę na raka".
Gdy spaliła trzydziestego trzeciego papierosa w poniedziałek...powiedziała sobie :" od wtorku rzucam! nie ma bata! albo chociaż ograniczę...przecież wydaję tyle pieniędzy na te papierosy a szlugi mają iść w górę"

An - Anna Awsiukiewicz
10 june 2011 at 19:20

Mówią że mądrzy ludzie nie palą:) Komputer BIKOM -pomaga..( to tak dla zainteresowanych)

report

Slawrys
10 june 2011 at 19:38

An - stąd wniosek, że jestem głupi bo mądrzy nie palą :))

report

Marek Jastrząb
10 june 2011 at 19:33

życie też szkodzi i na dodatek leci w dół.

report

An - Anna Awsiukiewicz
10 june 2011 at 19:42

A wiesz że to daje do myślenia.Mi pomogło--hihi A po BIKOMIE nie ma nikotynowego głodu:)

report

gabrysia cabaj
10 june 2011 at 19:48

proste ale fajne - ja postanawiam w każdą niedzielę, że od jutra nie palę i dlatego nie lubię poniedziałków:)

report

przemubik
10 june 2011 at 19:57

dzięki za zainteresowanie tematem:)

report

Cyrulik Żuławski
10 june 2011 at 20:29

Szybko zawinąłeś tekst, po moim komentarzu. Ok. I tak powiem, co myślę o Twojej "prozie". Nie umiesz pisać, nie znasz zasad poprawnej polszczyzny, ani zasad gramatyki, o podstawach pisania nie wspomnę. Ten tekst też wykasujesz?

report

przemubik
10 june 2011 at 20:37

hm...jakoś nie mam tendencji do słuchania dziadków Shoehart...nie wiem z czego twój awatar jest wykonany ale z pewnością nie ma serca...mózgu pewnie też nie:) ale do rzeczy - nie przesadziłeś czasami trochę w swojej ostrej wypowiedzi...?? rozumiem coś się może nie podobać, ale żeby człowieka gnoić na całej linii od razu...spoko:) a poza tym jak nie pasuje ci to co napisałem to hm...to napisz lepiej. A jeśli już uważasz że lepiej piszesz i że powinno mnie się odciągnąć od klawiatury to dalej kamieniuj, krzyżuj...czy cóś NIECH ŻYJE WOJNA

report

Cyrulik Żuławski
10 june 2011 at 20:46

To nie wojna, chłopcze, to prawda. Nie umiesz pisać, a już pisać poprawnie w ogóle. Publikujesz swoje teksty, więc chcesz, aby je czytano. Przeczytałem. Żeby nie napisać krzywdzącego komentu, przeczytałem wszystko, co wystawiłeś. W dalszym ciągu podtrzymuję. A jeśli chodzi o mnie, to sam oceń. Moje teksty są tu również. Domyslam się odwetu, ale niech tam. PS. Jeśli sobie życzysz, to wypunktuję Ci, co robisz źle, może dzięki temu trochę poprawisz warsztat. Jak widzisz, jestem dobrym dziadkiem. Synku.

report

przemubik
10 june 2011 at 20:41

a najlepiej spal jak papierosa;)

report

przemubik
10 june 2011 at 21:59

Shoehart jeśli jeszcze tu zajrzysz, to wiedz że we mnie konflikt zażegany ...ja swoją lekcje przyjąłem zrozumiałem że jestem "słaby w te klocki", nie poddaję się jednak i zamierzam się uczyć;) przyjąłem lekcje pokory:)

report

przemubik
10 june 2011 at 22:01

jeszcze raz przepraszam za te tanie chwyty;)

report

Cyrulik Żuławski
10 june 2011 at 22:23

Daleki jestem od tego, żeby gnoić ludzi. Stanowczo wolę pomagać. Pierwszy krok, to uświadomić, że nie jest dobrze, drugi, to pokazać, jak zrobić, żeby dobrze było. Ja swego czasu też dostałem niezłą lekcję. Nie twierdzę, że nie powinieneś pisać, widać że coś ci w duszy gra. Ale na razie katujesz swoją prozą. A lepiej będzie, jeśli zaciekawisz, prawda?. Zauważyłem, że tu (na tym portalu) wszyscy wszystkich chwalą, zazwyczaj na zasadzie TWA. Jeśli zderzyłbyś swoja twórczość z kimś obiektywnym, zrozumiałbyś o czym mówię. Jeśli tylko zechcesz, podejmę się szczegółowego rozbioru Twojego tekstu (bez złośliwości) i wyjaśnię Ci, dlaczego brzmi on aż tak źle. Bez urazy. Jestem bezpośredni i szczery, ale nie złośliwy. Pzdr.

report

przemubik
10 june 2011 at 22:26

Ok. jestem gotów przyjąć wskazówki:)

report

Slawrys
10 june 2011 at 22:39

na temat który poruszyłeś mam trochę inne zdanie, zawsze istnieje związek przyczynowo skutkowy; opisałem to szerzej w prozie (tytuł ''palenie-nikotyna); wprowadzanie w nałogi niszczenie psychiczne w patologicznych środowiskach jest normą a rozczulanie się nad skutkami trochę dziwne.

report

Miladora
10 june 2011 at 22:46

Przemubik, znam Shoehart, wiem, jaką drogę przeszedł od początków swojego pisania i zapewniam Cię, że doskonale orientuje się w tym, co mówi, i że warto go wysłuchać. Bez zrozumienie na czym polegają błędy, nie ma postępu. A przed Tobą jeszcze spory kawałek drogi, bo ten tekst w zasadzie w ogóle nie jest tekstem prozatorskim. Nic nie daje, niczego nie wnosi nowego, nie ma żadnej pointy wartej zatrzymania. Jest truizmem - prawdą ogólnie wiadomą, więc niczym nie zaskakuje. I nie obrażaj się, bo wszyscy mniej więcej w ten sposób zaczynaliśmy i tylko od Ciebie zależy, czy utkniesz na tym poziomie, czy pójdziesz dalej. Na początek ja osobiście zasugerowałabym Ci świadome czytanie - polega to na tym, że czytając jakąś książkę, rejestrujesz jednocześnie jakim stylem jest napisana, w jakiej formie, jakich środków używa autor i jak się nimi posługuje, a także, a jaki sposób stosowana jest interpunkcja - w tekście, w dialogach, w myślach bohaterów. Na przykład - jeżeli nie wiesz czasem, jak napisać dialog, zajrzyj do pierwszej lepszej książki i sprawdź. Pisząc, trzeba umieć korzystać z różnych materiałów, słowników i pomocy. Powodzenia - i gdybyś tego potrzebował, to zawsze możesz zwrócić się także do nas. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register